Wynajmowali mieszkania prostytutkom. Gangiem sutenerów kierował 33-latek z Krakowa

Fot. małopolska policja

Kilkanaście mieszkań służyło prostytutkom jako miejsca świadczenia usług seksualnych. Kobiety część zarobionych pieniędzy przekazywały sutenerom na „ochronę”. Grupą kierował 33-latek z Krakowa. Kierował, bo został zatrzymany przez śledczych i trafił do aresztu na trzy miesiące. Odpowie za organizowanie płatnego sexu.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego wraz z Wydziałem Kryminalnym Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali szefa oraz pozostałych członków zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się czerpaniem korzyści z nierządu.

Jak ustalili policjanci, siecią „domówek” kierował 33-letni mieszkaniec Krakowa – Tomasz K. W miejscu zamieszkania mężczyzny policjanci znaleźli m.in. adresy mieszkań wykorzystywanych w prostytucji, substancje odurzające i psychotropowe oraz znaczne ilości gotówki.
Oprócz szefa gangu sutenerów policjanci zatrzymali kolejnych pięć osób, które wchodziły w skład grupy. Cztery kobiety i mężczyzna, w wieku od 24 do 42 lat, są mieszkańcami Małopolski.

W trakcie czynności dochodzeniowych policjanci przeszukali kilkanaście mieszkań na terenie Małopolski i Śląska, w tym lokale wynajmowane specjalnie pod prostytucję. W trakcie przeszukań funkcjonariusze nierzadko znajdowali liczne przedmioty świadczące o wykorzystywaniu tych lokali do świadczenia tego typu usług.

Tomasz K. oraz jego współpracownicy organizowali lokale mieszkalne, w których dochodziło do „spotkań”, natomiast kobiety świadczące usługi seksualne oddawały grupie część zarobionych na procederze pieniędzy za tzw. ochronę. Kobiety znajdowały klientów przez ogłoszenia na jednym ze znanych serwisów z anonsami erotycznymi. Grupa działała od listopada 2018 roku.

Zatrzymani usłyszeli zarzut nakłaniania i ułatwiania nierządu, a także czerpania z niego korzyści majątkowych. Te wpływy stanowiły stałe źródło ich dochodu. Szef grupy w ten sposób zarabiał miesięcznie ponad 30 tys. złotych. Tomasz K. usłyszał także zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, natomiast współpracownicy – brania udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

33-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, pozostałym zatrzymanym do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo jest cały czas w toku policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Sąd Okręgowy zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy wobec szefa grupy oraz dwóch zatrzymanych kobiet. Wobec pozostałych zastosowano dozór policyjny.

(red)

Zobacz także