Wzruszające napisy na ścianach Szpitala Uniwersyteckiego. „Synku robię to dla Ciebie” (galeria)

Co 40 minut, a na świecie co 27 sekund, ktoś dowiaduje się, że choruje na nowotwór krwi. Często jedyną szansą na pokonanie choroby jest przeszczepienie szpiku od „bliźniaka genetycznego”. Dzisiaj (13 października) w dniu Dawcy Szpiku zobaczcie jak wygląda miejsce, gdzie czasami zupełnie obcy sobie ludzie niosą pomoc swoim „bliźniakom genetycznym” 

Szpik kostny, czyli prawdziwa „fabryka” komórek krwi. To właśnie w nim znajdują się komórki odpowiedzialne za produkcję i właściwy skład naszej krwi. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy komórki szpiku mogą działać niewłaściwie i prowadzić do wystąpienia różnego rodzaju białaczek, czyli nowotworów krwi . Wtedy dla wielu pacjentów ratunkiem staje się przeszczep szpiku lub komórek macierzystych.

Miejscem, gdzie pobierany jest szpik do przeszczepów jest Pracownia Separacji Krwinek i Bank Komórek Krwiotwórczych, która wchodzi w skład  Oddziału Klinicznego Hematologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. W 2018 roku pracownia przeszła gruntowny remont. Od tego czasu ściany ozdabiają autografy oraz wpisy dawców oraz biorców szpiku. Za każdym z nich kryją się niesamowite ludzkie historie.

fot. Szpital Uniwersytecki 

Pracownia Separacji Krwinek i Bank Komórek Krwiotwórczych działaj w Szpitalu Uniwersyteckim już od ponad dwudziestu lat. Na początku służyły głównie do przygotowywania materiałów do przeszczepów wykonywanych przez uniwersyteckich hematologów. Od roku 2012 pod Wawel trafiają także dawcy, na których pomoc czekają genetyczni bliźniacy na całym świecie.

Z danych Centrum Organi­zacyjno-Koordynacyjnego do Spraw Transplantacji Pol­transplant wynika, że Szpital Uniwersytecki w Krakowie znajduje się w pierwszej trójce polskich ośrodków, które wysyłają materiał pobrany od dawców za granicę. Więcej tego typu zabiegów wykonują jedynie dwie placówki w Warszawie.

Aby stać się dawcą szpiku, trzeba być ogólnie zdrowym, mieć od 18 do 55 lat i ważyć co najmniej 50 kilogramów.

W ciągu 10 lat od rejestracji maksymalnie 1 proc. osób zostanie dawcą faktycznym. Żeby nasz bliźniak genetyczny mógł przyjąć od nas krwiotwórcze komórki macierzyste, musimy pasować do siebie w zakresie antygenów (białek) zgodności tkankowej HLA – a układ ten daje aż 5 miliardów kombinacji. Niezależnie od tego, czy zostaniemy dawcą faktycznym, to już sama rejestracja w bazie zwiększa szanse na znalezienie zgodnego dawcy dla potrzebującego pacjenta.

Pobranie szpiku odbywa się dwiema metodami. Pierwsza, stosowana w 90 proc. przypadków, polega na pobraniu krwi obwodowej z żyły. Druga metoda to pobranie szpiku z talerza kości biodrowej – lekarze podkreślają, że nie jest to – jak się powszechnie uważa – pobranie szpiku z kręgosłupa. Po pobraniu szpiku z talerza kości biodrowej organizm dawcy regeneruje się w dwa, trzy tygodnie. Dawca nie odczuwa tego procesu. 

Pomimo blisko 40 mln potencjalnych dawców szpiku na świecie i ponad 2 mln w Polsce, nadal co piąty pacjent nie znajduje zgodnego dawcy szpiku, a tylko dla 25 proc. chorych ma swojego „bliźniaka genetycznego” w rodzinie. Centralny Rejestr Niespokrewnionych Potencjalnych Dawców Szpiku i Krwi Pępowinowej zawiera ponad 2 mln osób, co daje Polsce – według informacji DMKS – trzecie miejsce w Europie i piąte na świecie pod względem liczby dawców.

(Jarek Strzeboński)

 

Najnowsze

Co w Krakowie