Nieudacznicy dostali klasyczny eurowpier***

To nie mogli być piłkarze. To nie mogli być nawet kopacze! Na boisko przy Kałuży wyszły wkłady do koszulek i dostały, jak to się już ładnie przyjęło, eurowpier***. Kelnerzy z drużyny przeciwnej, Shkendija Tetowo, zabawili się z nieudacznikami z Cracovii jak z dziećmi. Za przykład niech posłuży gol na 1:2, gdy Macedończycy czekali już w okolicach środka boiska na końcowy gwiazdek, ale gdy zauważyli, że tyczki przebrane w koszulki w pasy prawie leżały na ziemi, bez trudu wjechali do bramki i wygrali mecz.

Piłkarze Jacka Zielińskiego przegrali drugie spotkanie w eliminacjach do eliminacji europejskich pucharów i odpadli z rywalizacji. Wkłady do koszulek muszą się więc pogodzić z tym, że zawsze będą tylko wkładami. Zadufane w sobie gwiazdki muszą szybko zejść na ziemię, bo przyniosły wstyd na pół Europy [drugie, to bardziej rozwinięte piłkarsko pół, nie zdążyło jeszcze zajarzyć, że jacyś tam wirtuozi już kopią się po czołach i grają w pierwszej rundzie eliminacji].

– Gdyby skuteczność była większa, ten mecz mógłby zakończyć się inaczej. Mówi się trudno. Nie mam nic swoim zawodnikom do zarzucenia. Dali z siebie wszystko – rzekł po meczu trener Zieliński.

Nie ma co się już pastwić nad wkładami do koszulek z Kałuży. Żal mi tylko hokeistów, którzy grają w tych samych barwach, zarabiają wielokrotnie mniej, nie są rozkapryszonymi gwiazdeczkami i – gdyby dostali taki wpier*** – to kolejny zebraliby w szatni od trenera Rudolfa Rohaczka. A u kopaczo-biegaczy mamy: „dali z siebie wszystko”. No to są nieudacznikami i tyle.

A swoją drogą, nieźle świadczy to o polskiej piłce. Wielu kibiców miało orgazm po meczach reprezentacji podczas kończącego się właśnie Euro, a nasi wybitni szkoleniowcy – eksperci dumnie nadstawiali pierś do orderów, mówiąc, że to ich zasługa.

Prawda jest jednak taka, że naszą reprezentację „ciągną” za uszy piłkarze, którzy już dawno pożegnali się z polską myślą szkoleniową i poszli się uczyć grać do innych krajów. Teraz wydaje się, że nawet Macedonia to znacznie lepszy kraj do nauki, bo u nas brakuje podstaw zarówno kopaczom jak i trenerom. Takie „uczył Marcin Marcina, a sam głupi…”

Polska piłka nadal jest w czarnej du**e i sukcesy reprezentacji nie powinny tego przyćmić. Na szczęście, gdyby ktoś zapominał, że piłkarsko jesteśmy krajem trzeciego świata, zawsze może spojrzeć na wynik Cracovii w tegorocznych eliminacjach do eliminacji.

Łukasz Mordarski

Zobacz także