Zandberg: Znieść opłaty za pobyt rodziców w szpitalach!

Fot. facebook.com/Razem

Partia Razem chce całkowitego zniesienia opłat od rodziców czuwających przy dzieciach w szpitalach. Petycja w tej sprawie noce, przy chorym dziecku w szpitalu. Partia przygotowała w tej sprawie petycję, która trafi do rąk ministra zdrowia.

„Pobierane przez szpitale opłaty od rodziców i opiekunów będących przy swoich hospitalizowanych dzieciach powinny przejść do przeszłości. Ministerstwo Zdrowia musi wprowadzić zakaz takich opłat! Domagamy się poprawy warunków na oddziałach dziecięcych tak, by rodzice i opiekunowie mogli w godnych warunkach dbać o swoje dzieci podczas ich pobytu w szpitalach” – czytamy w petycji.

Zandberg: Pomysł rodem z XIX wieku

– Pobieranie opłat od rodziców dzieci, które trafiają do szpitala o pomysł XIX-wieczny – mówił w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej Adrian Zandberg – przewodniczący Razem. Zaznaczał, że Razem jest zwolennikiem publicznej i w pełni bezpłatnej służby zdrowia, domaga się również podniesienia nakładów na świadczenia do maksimum 7 proc. PKP, a więc standardu obowiązującego w krajach europejskich.

– Państwo, od lat chwalące się wzrostem gospodarczym, byciem zieloną wyspą na tle Europy, nie było w stanie uporać się z tak banalnym i wstydliwym problemem, który prędzej czy później dotyka prawie wszystkich rodziców w Polsce – wytykała Maria Łaś, kandydatka KWW Lewicy Razem do PE z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego.

Opłaty = łamanie praw dziecka

Zdaniem autorów petycji, pobieranie opłat od rodziców, za noclegi na krzesłach czy karimatach to łamanie ogólnoświatowych konwencji, do których przestrzegania zobowiązała się Polska. „To łamanie praw dziecka. Zgodnie z Europejską Kartą Praw Dziecka w szpitalu nasze dzieci mają prawo do tego, aby przez cały czas przebywali razem z nimi rodzice lub opiekunowie. Również przyjęta w Polsce Karta Praw Dziecka – Pacjenta głosi, że dziecko ma prawo do bycia w szpitalu razem ze swoimi najbliższymi” – czytamy w petycji.

Rodzice jak personel

Zdaniem Razem, absurdem jest pobieranie opłat od rodziców, którzy często w koszmarnych warunkach pełnią rolę personelu medycznego. Autorzy apelu twierdzą, że rodzice przewijają, karmią, pilnują kroplówek i myją dzieci. „To nie są wakacje. To ciężka praca opiekuńcza, za którą musimy jeszcze płacić” – twierdzą.

Rodzice płacą i to niemało, bo chcą być przy swoich dzieciach. Co dostają w zamian? Często o łóżku czy kanapie nie ma nawet mowy. Przeważnie udaje się znaleźć miejsce w fotelu, na szpitalnym łóżku razem z dzieckiem, albo… pod nim na karimacie i w śpiworze.

Projekt jest, ale utknął w komisji

W styczniu tego roku rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, wprowadzający zakaz pobierania opłat od rodziców za pobyt z dzieckiem w szpitalu. Choć od jego przygotowania minęły trzy miesiące, to wciąż tkwi w sejmowej podkomisji.

Gdzie płacą?

Opłaty za pobyt rodzica z dzieckiem pobiera krakowski Szpital Dziecięcy im. św. Ludwika. Tu rodzice zapłacą 8zł za noc. Filia szpitala w Radziszowie nocleg ceni sobie wyżej, bo aż 12 zł. Za noc.

Z kolei szpital w Prokocimiu nie pobiera od rodziców żadnych opłat.

Zobacz także