Awantura na sesji Rady Miasta o ulicę na końcu świata…

Musisz przeczytać

Radni uwzględniają postulaty mieszkańców, nawet uzgadniają to z urzędnikami, potem wprowadzają odpowiednie poprawki do planu zagospodarowania przestrzennego, a na końcu się okazuje, że urzędnicy te poprawki odrzucają. Taki scenariusz został zrealizowany w przypadku planów „Azory-Zachód” i „Rejon ul. Łokietka – Glogera”. Na środowej sesji Rady Miasta Krakowa doszło do małej awantury w tej sprawie.

Radni już zajmowali się wspomnianymi planami. Wówczas przyjęli poprawki postulowane przez mieszkańców. Chodziło o to, by nie poszerzać zbyt dużo istniejących tam ulic lokalnych, by na jednej z nich nie robić na końcu placu manewrowego do zawracania. Po przyjęciu poprawek plany musiały zostać ponownie wyłożone. I dopiero na środowej sesji okazało się, że wyłożono projekty bez poprawek radnych. Jak tłumaczyła Elżbieta Szczepińska, dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego UMK, wcześniej rozwiązania zaproponowane w poprawkach musiały zostać uzgodnione. Zarząd Dróg Miasta Krakowa nie uzgodnił rozwiązań drogowych, a tym samym choć radni uchwalili poprawki, to urzędnicy wyrzucili je do kosza.

– Co wy robicie? – grzmiał Grzegorz Stawowy, przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego Rady Miasta. – Mam świadomość, że choćby ulica Rybałtowska to dla Zarządu Dróg Miasta Krakowa to jakaś popierdółka, ale przecież uzgadnialiśmy z ZDMK poprawki, dostaliśmy nawet mapy, by się nie pomylić. Rozmawiamy z dyrektorem, ustalamy, co zmienimy, a potem okazuje się, że i tak robicie swoje, a teraz mamy awanturę o kilka metrów działki, które chce zabrać pod drogę – denerwował się radny Stawowy.

Radny Michał Starobrat zwrócił uwagę, że radni wcześniej powinni się dowiedzieć, co stało się z ich poprawkami. – Wystarczyłoby o tym poinformować przed wyłożeniem planu, bo teraz nie możemy już nic zrobić w tej sprawie – mówił Michał Starobrat,

Józef Jałocha podkreślił z kolei, że problem wąskich ulic lokalnych, które ZDMK chce poszerzać, dotyczy praktycznie wszystkich dróg na osiedlach peryferyjnych. To stare ulice, przy których stoją już domy, często ogrodzone tak, że poszerzenie ulic do obowiązujących norm wymagałoby ich wyburzenia.

(GS)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca