Zbawca z Kambodży, żenujące zachowanie radnego, pikantne maile. Oto największe wpadki 2019 roku!

fot. Jan Lorek

Szalone pomysły Łukasza Wantucha, „tęczowa zaraza”, zamieszanie wokół wojewody czy Vanna Ly. 2019 rok był pełen żenujących wpadek i z pewnością niektóre osoby zapamiętają go na długo. Oto największe wtopy wybrane przez redakcję KRKnews.

Vanna, która zrobiła pośmiewisko z Wisły

Gdy wydawało się, że dla klubu nie ma ratunku, niczym rycerz na białym wjechał on – kambodżański członek rodziny królewskiej i milioner. Vanna Ly chciał odkupić klub za 12 mln złotych i wyciągnąć go z długów. Szybko jednak wyszło na jaw, że rzekomy zbawca to oszust i „mały dupek” (jak później nazywali go współpracownicy).

Ly tajemniczo zniknął po locie samolotem, gdzie rzekomo miał zawał serca. To sprawiło, że Wisła stała się pośmiewiskiem w całej Polsce. Zaczęto produkować prześmiewcze piosenki i filmiki, a klub do dziś nie może wyjść na prostą.

Wisła Kraków. Poszli po całości! Takiego Vanna Ly jeszcze nie widzieliście [wideo]

Afera z bezdomnymi

Na przełomie czerwca i lipca Łukasz Wantuch postanowił wziąć się za… osoby bezdomne. Radny przeprowadził kilka „eksperymentów socjalnych”. Oferował osobom w kryzysie bezdomności pracę na Plantach, polegającą na zbieraniu puszek po piwie. Zaprosił również na darmowy obiad bezdomnych, zmagających się z alkoholizmem i… kupił im piwo. W dodatku Wantuch zgłosił uchwały, wedle których bezdomni mieliby otrzymywać jedzenie za pracę i za… skorzystanie z łaźni.

By szantażem wymusić na innych radnych zagłosowanie na te durne pomysły postanowił… zaprosić 50 bezdomnych na obiad do rady miasta. Okazało się, że przyszły trzy osoby, nawet nie będące bezdomnymi. O pomysłach Wantucha głośno było w całej Polsce, co doprowadziło do przyjazdu delegacji bezdomnych z Warszawy do rady miasta. Wszyscy radni zagłosowali przeciwko niehumanitarnej uchwale, a Wantuch spóźnił się na głosowanie. Ponadto dostał niezły ochrzan od mężczyzny, który wyszedł z bezdomności.

Klęska szalonych pomysłów Wantucha! Poprawki odrzucone, bezdomni nie przyszli na jego śniadanie

Ojciec Andrzeja Dudy nie dostał się do Senatu

Jan Duda miał być czarnym koniem PiS-u w wyborach do Senatu. Wydawać by się mogło, że był to kandydat idealny – jego nazwisko jest bardzo znane, bo w końcu nestor rodu Dudów jest ojcem Prezydenta RP. W dodatku profesor reprezentuje bardzo katolickie i konserwatywne poglądy, które mogłyby się spodobać wielu mieszkańcom Krakowa, a przede wszystkim starszym nowohucianom.

Mimo to ojciec Andrzeja Dudy nie przekonał wyborców, którzy woleli postawić na Jerzego Federowicza z Koalicji Obywatelskiej. Prawdopodobnie przyczyną wyborczej porażki była wypowiedź o in vitro, które według kandydata jest „eksperymentem medycznym”. Wywołało to ogromne kontrowersje i Duda musiał przeprosić.

Abp Jędraszewski i „tęczowa zaraza”

Niektórzy go uwielbiają, inni nienawidzą. Abp Marek Jędraszewski jest bardzo kontrowersyjną postacią, a pewne słowa wielu zapamiętało na długi czas. Podczas mszy świętej z okazji uczczenia pamięci wybuchu Powstania Warszawskiego duchowny powiedział:

„Czerwona zaraza już po naszej ziemi nie chodzi. Co wcale nie znaczy, że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha – neomarksistowska. Nie czerwona, ale tęczowa”.

Słowa o społeczności LGBT wywołały gigantyczny skandal. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zawiadomił w tej sprawie prokuraturę. Odbyło się wiele protestów i happeningów. Niektórzy podpisali petycję o odwołanie Jędraszewskiego ze stanowiska. Apel miał rzekomo trafić do papieża Franciszka. Duchowny nie przeprosił, nie rozpoczęto śledztwa, a głowa Stolicy Apostolskiej nie odwołała go ze stanowiska.

Arcybiskup Jędraszewski ma problem! Wszystko przez zaufanego człowieka papieża…

Przedwczesna radość Konrada Berkowicza

Wyniki exit polls mogą znacznie różnić się od ostatecznych wyników. Boleśnie przekonał się o tym Konrad Berkowicz. Młody polityk Konfederacji podczas wieczoru wyborczego cieszył się, że otrzyma mandat europosła. Rano na Berkowicza czekał scenariusz rodem z koszmaru. Okazało się, że egzotyczne ugrupowanie spadło poniżej progu wyborczego i konfederat nie pojechał do Strasbourga. Zamiast niego w ławach zasiadł Dominik Tarczyński, który zdobył znacznie mniej głosów. Ups…

Afera opłatkowa

Opłatkowe spotkanie w radzie miasta zamiast podania rąk i złożenia wzajemnych życzeń czy przeprosin, zamieniło się w istną szopkę. Radni powinni świecić przed obywatelami przykładem, a zaczęli się wykłócać o… zaproszenie abp. Jędraszewskiego. Dominik Jaśkowiec, przewodniczący RM stwierdził, że nie ma zamiaru przyjść na spotkanie z duchownym kojarzonym ze słowami „tęczowa zaraza”. Z kolei PiS i Przyjazny Kraków nie chcieli zaprosić na spotkanie przedstawicieli innych religii. No cóż, niesmak pozostaje.

Opłatek niezgody, czyli jak radni zrobili szopkę ze spotkania wigilijnego!

Wojewoda ma romans z pracownicą?

Redakcja KRKnews.pl opublikowała maile, jakie wojewoda Piotr Ćwik miał wysyłać jednej z podwładnych. Miał pisać do kochanki, że jest „głody jej ciała” i organizował wyjazdy służbowe tak, by jak najwięcej czasu spędzić z kochanką. Niestety wojewoda nie chciał z nami rozmawiać, a na konferencję prasową w tej sprawie nas również nie zaprosił. Ćwik stwierdził, że ktoś mu się włamał na skrzynkę pocztową i przez 2 lata pisał z niej maile do kobiety, która siedziała kilka biurek obok. Do tej pory nie ma finału śledztwa zgłoszonego przez wojewodę. 

Seksafera w urzędzie?! „Jestem głodny twojego ciała” – miał pisać wojewoda Ćwik do podwładnej. UJAWNIAMY PIKANTNE MAILE!

Wstydliwy wynik

Najmniej głosów w wyborach do europarlamentu zdobył Stanisław Żmigrodzki, na którego zagłosowało zaledwie 177 osób. Kandydat był reprezentantem listy KWW Polexit-Koalicja.

Zobacz także