Zdemontowano charakterystyczne elementy Nowej Huty! Czy kiedyś wrócą na swoje miejsce?

fot. Facebook.com/Turbo Torby

Gdy w sierpniu ubiegłego roku z nowohuckich osiedli zniknęły tablice informacyjne, w dzielnicy podniosły się głosy oburzenia. Choć nie były nowe (postawiono je w latach 90. ubiegłego wieku), to dla mieszkańców miały wielką wartość sentymentalną. Miasto obiecywało, że w ich miejscu staną nowe, przygotowywane w ramach nowego systemu informacji miejskiej, ale minął rok, a w sprawie nic się nie dzieje.

Co więcej dziać się nie będzie, bo wdrażanie systemu informacji idzie miastu jak po grudzie, a na dodatek… brakuje pieniędzy.

Radni działają

We wrześniu ubiegłego roku rada miasta przyjęła uchwałę zobowiązującą prezydenta Jacka Majchrowskiego do podjęcia działań zmierzających do renowacji historycznych tablic w kilku nowohuckich osiedlach, m.in. Centrum D i E, Handlowym, Teatralnym czy Kolorowym. Lista miejsc była uzupełniana na bieżąco.

Do działania przystąpili również radni dzielnicowi, którzy w budżecie „Osiemnastki” znaleźli fundusze na nowe tablice, na których obok obrysów osiedli znalazłyby się także informacje o kluczowych miejscach danego kwartału. W tej sprawie przyjęli uchwałę, jednak magistrat nie zgodził się na ich postawienie, tłumacząc, że miasto dąży do ujednolicenia systemu informacji, w projekt którego dawne tablice nijak się nie wpisywały.

Swoje dorzucił Łukasz Wantuch, przygotowując projekt uchwały w sprawie odnowienia tablic, pomimo iż nie wiadomo było, co się z nimi stało.

Czy od tamtego czasu coś się zmieniło? Zapytał o to w interpelacji Wantuch, który rok temu odnosząc się do sprawy tablic przekonywał, że miasto powinno zadbać o te tak charakterystyczne dla krajobrazu Nowej Huty elementy. Co więcej, podkreślał że urzędnicy nie powinni stosować „urawniłowki” w postaci jednego szablonu dla wszystkich dzielnic.

Ani widu, ani słychu

Odpowiedź prezydenta nie napawa optymizmem. „Uprzejmie informuję, że ze względu na brak środków na realizację przedmiotowej uchwały w roku bieżącym Zarząd Zieleni Miejskiej nie utworzył zadania ściśle związanego z jej realizacją” – czytamy.

Dodatkowo prezydent informuje, że w ramach realizowanego przez ZZM projektu „Spotkajmy się na podwórku”, zakładającego rewitalizację podwórek w nowohuckich kwartałach, zostaną wyremontowane dwie z tablic – na os. Centrum D i Zielonym.

Gdzie sens, gdzie logika?

Niepewny los tablic martwi Łukasza Sęka, nowohucianina i radnego Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem, decyzja o ich likwidacji była błędem. – Jeśli się je zdemontowało, to powinno się zapewnić środki na ich renowację. Nie rozumiem tej decyzji. Mamy szczególny rok, 70- lecie Nowej Huty i te tablice powinny jak najszybciej wrócić na miejsce – stwierdza stanowczo Sęk w rozmowie z KRKnews.

Dodaje, że oprócz wymiaru symbolicznego czy sentymentalnego, stare tablice miały również wartość praktyczną. – Nawigowanie po nowohuckich osiedlach nie jest wcale takie proste. Można zabłądzić nawet korzystając z Map Google, często źle wskazujących poszczególne bloki. Ja sam jako mieszkaniec Nowej Huty wielokrotnie odpowiadałem na pytania jak dotrzeć w dane miejsce. Korzystali z nich i turyści i sami mieszkańcy – podkreśla.

Komentarz KRKnews

Tłumaczenia miasta po raz kolejny uświadamiają, jak daleki dystans dzieli Kraków i Nową Hutę. Wydanie kilkunastu tysięcy złotych na renowację starych tablic nie jest żadnym wydatkiem, tym bardziej, że stać było na nią samą dzielnicę. Słuszne będą więc gniew i oburzenie nowohucian, którzy po raz kolejny słyszą, że na wydatki związane z ich dzielnicą nie ma pieniędzy, co nabiera szczególnej wymowy w kontekście 70. urodzin dzielnicy. Tylko czekać, aż pojawią się parodie promocyjnych haseł magistratu. Na początek proponujemy: „70 zaniedbań na 70. urodziny”.

KRA

Zobacz także