Zmiany na Kazimierzu niezgodne z prawem? Miasto odpowiada krótko, króciutko

fot. WM

Stowarzyszenie Stare Podgórze nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem, zamiast z separatorami na Kalwaryjskiej, walczy ze zmianami w ruchu drogowym na Kazimierzu. Aktywiści zwracają uwagę, że zmiany mogą być niezgodne z prawem.

Biuro wojewody opublikowało w tej sprawie sążniste pismo. Nie będziemy przytaczać go w całości (można je znaleźć TUTAJ).

Możemy tam przeczytać, że „Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie wprowadza i utrzymuje rozwiązania drogowe w naszym przekonaniu niezgodne z obowiązującym prawem. Do rozwiązań niezgodnych z prawem zaliczamy przykładowo wprowadzenie stref ograniczonego ruchu oraz dopuszczenie rowerzystów do poruszania się po drogach wyznaczonych dla pieszych”.

Oraz: „Zgodnie (..) z art. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U.2016.1440 ze zmianami), drogą publiczną jest droga zaliczona na podstawie niniejszej ustawy do jednej z kategorii dróg, z której może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem, z ograniczeniami i wyjątkami określonymi w tej ustawie lub innych przepisach szczególnych”.

A także: „Drogi publiczne, co do zasady, powinny być ogólnodostępne, a ewentualne ograniczenia powinny wprost wynikać z zaistniałej potrzeby, i co chyba najważniejsze, ograniczenia te muszą mieć charakter przedmiotowy, a nie podmiotowy. Wydaje się również, że ewentualnie wprowadzone „strefy zielone” będą naruszać art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U.1997.78.483 ze zmianami), z którego wynika, że wszyscy są równi wobec prawa i mają być traktowani tak samo przez władzę publiczną”.

Wreszcie: „Liczymy, że włączenie się do sprawy Prokuratora Okręgowego zapewni dogłębną analizę dotychczasowego postępowania pracowników naszego Wydziału, jak i dalsze prowadzenie oraz wydanie ewentualnych rozstrzygnięć dotyczących działalności ZIKiT, w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa”.

W odpowiedzi na miejskim portalu internetowym pojawił się opis pozytywnych zmian jakie nastąpiły na Kazimierzu po wprowadzeniu zmian. Tam też pochylono się nad aspektem prawny. Poświęcono mu jedno samotne, proste zdanie:

„Nie łamiemy prawa i tyle”. 

Możemy tam także przeczytać: „Jeszcze zbyt wcześnie, by dokonywać dokładnej analizy skutków wprowadzonych zmian. Kierowcy nie nauczyli się nowej organizacji ruchu, nadal zdarza im się popełniać błędy – szczególnie tam, gdzie wprowadzony został układ jednokierunkowy, tj. na ulicach Wawrzyńca i Miodowej. Wciąż zdarza się, że samochody nieuprawnione wjeżdżają do strefy ograniczonego ruchu.

Mimo to od lokalnych organizacji reprezentujących mieszkańców i przedsiębiorców ZIKiT otrzymuje sygnały, że efekty są pozytywne. Samochodów jeżdżących po Kazimierzu jest mniej, kwartał stał się spokojniejszy, bardziej przyjazny pieszym”.

Jak zapewnia magistrat, uspokajanie ruchu na ulicach zabytkowej i historycznej części Krakowa nie jest proste – obostrzone jest wieloma wymogami prawnymi. Ograniczanie ruchu na Kazimierzu jest jednak możliwe i konieczne, właśnie ze względu na podniesienie poziomu bezpieczeństwa pieszych. Ulice Kazimierza są zbyt wąskie, by pogodzić na nich zarówno tranzytowy ruch samochodów i wzmożony ruch pieszych.

Zdaniem Miasta bardzo szybko przyjęło się również nocne parkowanie na ul. Dietla. Ponieważ ta ulica jest dość istotnym szlakiem, parkowanie jest możliwe w godzinach od 20 do 7 rano następnego dnia. Kierowcy bardzo chętnie korzystają z tego rozwiązania, niemal od pierwszych godzin jego obowiązywania. Jednocześnie w godzinach nocnych ruch na ul. Dietla jest spokojniejszy.

(wm)

fot. wm

Zobacz także