Zmiany na Dietla i Grzegórzeckiej – tramwaje jadą o ponad minutę szybciej. A samochody?

Fot. KRKnews

Wprowadzone zmiany organizacji ruchu na moście Grunwaldzkim, ulicach Dietla i Grzegórzeckiej spowodowały, że tramwaje jadą o minutę szybciej. A co z ruchem samochodowym? Na razie nie wiadomo, bo w październiku, kiedy pojawiła się docelowa organizacja ruchu spadło natężenie ruchu spowodowane jesiennym atakiem epidemii koronawirusa.

Jak wynika z danych przedstawionych przez Zarząd Transportu Publicznego, zmiany organizacji ruchu na moście Grunwaldzkim, ulicach Dietla i Grzegórzeckiej przyczyniły się do usprawnienia komunikacji publicznej między rondami Grunwaldzkim i Grzegórzeckim. Tramwaje pokonują ten odcinek o ponad minutę szybciej. Zamiast z 11,5 minut pokonanie tego fragmentu tramwajem nr 22 zabiera ok. 10 minut. Nawet wpuszczenie samochodów na torowisko tramwajowe w ul. Grzegórzeckiej nie uderzyło w transport zbiorowy.

Jak przyznał Łukasz Gryga, miejski inżynier ruchu, do skrócenia czasu jazdy tramwajem przyczyniło się głównie wyłączenie sygnalizacji świetlnej na tym ciągu komunikacyjnym.

Tymczasem wiosną tego roku kontrowersje wywoływało wydzielenie osobnych pasów dla rowerów kosztem zwężenie jezdni do jednego pasa ruchu samochodowego w każdym kierunku.

I wrzesień pokazywał, że natężenie ruchu aut wróciło do tego sprzed roku. Korki tworzyły się już przed rondem Grunwaldzkim, zdarzało się, że na wjazd na most i dalej na Dietla trzeba było czekać pół godziny. Ale w październiku sytuacja się zmieniła – korki zniknęły, bo znowu na ulicach było mniej samochodów.

To efekt kolejnych obostrzeń spowodowanych jesiennym atakiem epidemii koronawirusa. Coraz więcej osób przeszło na pracę zdalną, uczniowie przestali dojeżdżać do szkół, więc i samochodów na ulicach ubyło. Przejazd samochodem na odcinku rondo Grunwaldzkie – rondo Grzegórzeckie nie wiąże się ze staniem w korkach.

Na ocenę wprowadzonych zmian w organizacji ruchu dla samochodów trzeba jednak poczekać do powrotu do normalności.

Ale okazuje się, że to nie koniec zmian. Kierowcy nie powinni się zbyt przyzwyczajać do tego, jak się jeździ w rejonie placu targowego i wiaduktu kolejowego na Grzegórzeckiej. Tam będą kolejne zmiany spowodowane tym, że po zakończeniu przebudowy linii kolejowej w tym rejonie powstanie przystanek kolejowy, a więc to miejsce stanie się ważnym węzłem komunikacyjnym i punktem przesiadkowym. Łukasz Gryga nie chciał zdradzić szczegółów nowych propozycji, ale zapowiedział, że w najbliższym czasie pojawią się nowe informacje na ten temat.

(GEG)

Zobacz także