„Znał się na winach i komórkach”

– Ksiądz kardynał lubił i znał się na winach. Kiedyś, podczas jednego z posiłków, zaproponowałem mu wino i zapytałem: co otworzyć?. On popatrzył na wino, które nie było dobrej jakości, i odpowiedział: przewód doktorski – między innymi w ten sposób zmarłego dziś kardynała Farnciszka Macharskiego wspominają jego przyjaciele i współpracownicy.

Specjalnie dla KRKnews o kard. Macharskim mówią: bp. Tadeusz Pieronek, ks. Jan Machniak i ks. Jacek Urban.

Biskup Tadeusz Pieronek:

Dużo rozmawialiśmy tak, jak zwykli ludzie którzy mają taki sam rodzaj pracy i codziennie mogą zamienić ze sobą kilka zdań. To, co miał dobrze opanowane, to był taki rodzaj dyplomacji, trudny do zrozumienia, ale skuteczny. Prawie się nie denerwował. Miał trudną pracę, w tak dużej diecezji w czasie rządów władzy ludowej, która nie ułatwiała Kościołowi życia. A trzeba było przecież dalej ciągnąć to, co rozpoczął kardynał Karol Wojtyła. Pracował i pomagał dyskretnie, bez wielkiego rozgłosu ale skutecznie.

Często w czasie sporów był człowiekiem, który gasił ogień. Coś się nie udało, coś poszło nie tak w dyskusjach – wyczekał, wyczekał i umiejętnie, łagodnie swoją dyplomacją sprawiał, że sprawy łagodniały.

No i lubił nowinki techniczne – na komórkach znał się doskonale.

Ksiądz Jan Machniak (pracownik sekretariatu kardynała Macharskiego):

Był moim biskupem przez całe lata. Znam go jako człowieka bardzo otwartego i życzliwego, jednocześnie takiego bardzo głębokiego. Ta otwartość była naprawdę czymś niezwykłym. Uczył wierności kościołowi, wierności papieżowi – w Krakowie mówiło się, że to dlatego, że się przyjaźnili z kardynałem Wojtyłą. Miał umiejętność spojrzenia na kościół z perspektywy całego zgromadzenia, nie tylko Polski. Był bardzo otwarty i znał dobrze teologię.

Kardynał zawsze szukał dobra kościoła i dobra ludzi, którzy są w kościele. Nigdy nie był człowiekiem ekstremalnym, starał się być wyważonym.

Ks. prof. Jacek Urban (historyk Kościoła):

Ksiądz kardynał lubił i znał się na winach. Kiedyś, podczas jednego z posiłków, zaproponowałem mu wino i zapytałem: co otworzyć?. On popatrzył na wino, które nie było dobrej jakości, i odpowiedział: przewód doktorski.

Zebrał: (bg)

fot. DrabikPany via Foter.com

Czytaj także: Zmarł kardynał Franciszek Macharski

Zobacz także