Znany biznesmen narzeka na krakowskich urzędników. Poległ w starciu z konserwatorem

fot. money.pl

Płaci co miesiąc 27 tysięcy, a nic z tego nie ma! – Lokal od dwóch lat stoi pusty, bo konserwator zabytków i sanepid mają inne wyobrażenia niż w Warszawie czy Wrocławiu – grzmi Adam Ringer, prezes sieci kawiarni Green Caffe Nero.

Współzałożyciel sieci kawiarni przyznaje, że przy decyzji inwestycyjnej najważniejsza jest lokalizacja. Ponad 150-metrowy lokal w kamienicy przy Brackiej 1a wydaje się być więc strzałem w dziesiątkę. Potencjalnie, klientów może być dużo. Stali bywalcy Green Caffe Nero to przede wszystkim kobiety, które spotykają się, aby porozmawiać. Niektórzy przychodzą regularnie, o różnych porach dnia – na śniadanie, obiad, czy romantyczną kolację. Tak mogłoby być również przy Brackiej, ale nie jest. Lokal stoi pusty od dwóch lat.

Problem pojawił się tuż po wygranym przetargu. Ringer mówi o starciu z konserwatorem zabytków i sanepidem krakowskim – Ma inne wyobrażenie i interpretacje przepisów, niż w Warszawie, czy we Wrocławiu – przyznaje w rozmowie z portalem money.pl. Do tej pory kawiarnia nie zdobyła wszystkich wymaganych pozwoleń.

Inwestycja mieści się w historycznej kamienicy z XVI wieku. Wcześniej był tam bank. I tu pojawiają się schody, a raczej… kraty. Problem stanowią bowiem kraty w oknach, których nie można usunąć. Mimo że są z lat 90-tych, konserwator zabytków nie chce wydać zgody. Adam Ringer zarzuca urzędnikom opieszałość w działaniach. Ci z kolei zapewniają, że starają się pomóc przedsiębiorcy. I tak też kawiarnia ma zielone światło od wspólnoty mieszkaniowej, gorzej jednak z remontem. Adaptacja lokalu należącego do gminy będzie kosztowała około miliona złotych.

Cała rozmowa tutaj.

(źródło: money.pl)

Zobacz także