– Kard. Angelo Bagnasco przyleciał zbadać sprawę kard. Dziwisza na polecenie Watykanu. O niczym nie informowano Episkopatu – opowiada ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w rozmowie z Wirtualną Polską.
– Po pierwsze, to było ogromne zaskoczenie. We wtorek 22 czerwca wieczorem zadzwonił telefon, w którym poinformowano mnie, że kard. Bagnasco przylatuje do Krakowa i mam się zgłosić na spotkanie. Nie znałem tego duchownego, nie wiedziałem o pracy komisji badającej przeszłość kard. Dziwisza. Na początku sądziłem, że to żart – przyznaje ksiądz z Krakowa.
Isakowicz-Zaleski w rozmowie z wp.pl podkreśla, że pierwszy raz spotkał się z sytuacją, że Stolica Apostolska działa z „zaskoczenia”. – Abp Marek Jędraszewski też nie wiedział, że papież Franciszek przysłał do Małopolski cały zespół. Do tego stopnia nie wiedział, że w dniu mojego przesłuchania wspólnie z kard. Dziwiszem święcili bodaj dwudziesty już pomnik Jana Pawła II w Krakowie – dodaje Zaleski.

