Znęcał się nad rodziną, kradł, jeździł samochodem po pijaku. Wreszcie wpadł

Nareszcie jest w areszcie. Policjanci ujęli 27-letniego mieszkańca powiatu krakowskiego, który miał na koncie szereg przestępstw, a teraz wpadł, bo z przystanku MPK zwędził laptopa. Zbir przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Kilka dni temu 21-letni mieszkaniec Krakowa położył na ławce przystanku MPK swojego laptopa. Rozmawiając przez telefon, mężczyzna oddalił się kilka metrów od przystanku. Kiedy wrócił zauważył, ze laptop zniknął. Szukając skradzionego sprzętu, właściciel sam odnalazł go w jednym z lombardów na terenie Krakowa i dopiero wówczas powiadomił o kradzieży policję.

Namierzony pod Krakowem

Szybko ustalono dane mężczyzny, który przyniósł laptopa do lombardu. Był to 27-letni mieszkaniec powiatu krakowskiego. Okazało się, że mężczyzna ten jest poszukiwany przez policję w celu odbycia kary pozbawienia wolności, a wcześniej był już zatrzymywany za szereg przestępstw – znęcanie się nad rodziną, kradzieże i oszustwa czy kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego KP III w Krakowie ustalili, że poszukiwany może przebywać u rodziny poza Krakowem. Kryminalni podjęli obserwację domu i zauważyli poszukiwanego, który wyjeżdżał z posesji jako pasażer samochodu osobowego.

Próba ucieczki

Policjanci zatrzymali pojazd do kontroli. W tym czasie pasażer wybiegł z samochodu i podjął pieszą ucieczkę. Po kilkudziesięciu metrach został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Podczas sprawdzeń okazało się, że kierowca samochodu (brat zatrzymanego) nie posiadania uprawnień do kierowania pojazdem.

Zatrzymany mężczyzna po przewiezieniu do siedziby komisariatu przyznał się do zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał się karze. Po wykonanych czynnościach został przewieziony do Aresztu Śledczego i osadzony w celu odbycia kary za uprzednio popełnione przestępstwa.

(wm, KWP Kraków)

Zobacz także