Zostawił 3-letnią córkę i żonę w ciąży. Dziś dowiemy się, jak w Zakopanem zginął pobity Mateusz W.?

Musisz przeczytać

Mateusz W. został śmiertelnie pobity w nocy z soboty na niedzielę. Sprawców ciągle szuka policja, a dziś odbędzie się sekcja zwłok.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zakopanem, a sprawca usłyszy zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Śledczy analizują zapis z monitoringu oraz przesłuchania świadków, a dziś odbędzie się sekcja zwłok 25-latka – podaje Radio Kraków.
 
Mateusz W. przyjechał do stolicy Tatr na wieczór kawalerski. On i jego znajomi mieli zostać zaatakowani przez grupę nieznajomych. Jak podaje Super Express – „zwyrodnialcy najpierw spryskali Mateusza i jego kumpli gazem łzawiącym, a potem zaczęli ich okładać pięściami i kopać”. Według najbardziej prawdopodobnej hipotezy podczas bijatyki 25-latek miał upaść i uderzyć głową w krawężnik. Mimo to cały czas był bity. Według Super Expressu, Mateusz i jego koledzy zostali zaatakowani „przez pomyłkę”, mieli zostać pomyleni z inną grupą. Tak ma wynikać z relacji świadków.
 
Sprawcy lub sprawcom grozi nawet do 10 lat więzienia, tymczasem w internecie trwa zbiórka dla ciężarnej żony oraz córki Mateusza W.
 

Śmiertelne pobicie w Zakopanem. Zostawił 3-letnią córkę i żonę w ciąży. Ludzie rzucili się do pomocy

 
- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca