Zuzia potrzebuje naszej pomocy. W jej życie wdarł się nowotwór…

Pixabay

„Rok temu o tej porze, nasze życie wyglądało normalnie. Największym zmartwieniem było to, czy nasza królewna będzie miała dobry humor, czy zje obiad. Cieszyliśmy się każdym dniem, zwyczajnym, normalnym życiem, w które pewnego dnia wdarł się rak, niszcząc wszystko i zmieniając życie w koszmar, z którego bez pomocy się nie wydostaniemy” – piszą rodzice 4-letniej Zuzi. Dziewczynka potrzebuje pomocy, a rodzice mogą liczyć tylko na ludzi dobrej woli.

Zuzię bolał brzuszek, więc rodzice zgłosili się z nią do lekarza. Wówczas USG niczego jednak nie wykazało. Lekarz powiedzieli tylko: „Proszę podać czopek, bo to jedynie problemy z wypróżnieniem”.

Ból jednak powrócił i gdy rodzice jechali z dziewczynką na kolejne USG, widać już było wypukłość na brzuszku. Dziś guz ma 13 cm i jest wielkości grejpfruta. Ta Nefroblastoma, guz nowotworowy, który zabija dzieci.

– Święta spędzimy w szpitalu, następne tygodnie też. Po 8 chemii dowiemy się, czy można już wycinać, czy trzeba podać dwie kolejne… Jeśli dojdzie do operacji i uda się usunąć guza, zostanie przeszczep szpiku, radioterapia i najważniejsze – leczenie, na które da dodatkowe 40% szans – informują rodzice.

– Nie wiemy, jak nasza królewna poradzi sobie z takim leczeniem. W głowie się nie mieści, jak małe dziecko może przejść przez najagresywniejsze metody leczenia i wygrać, ale innej opcji nie mamy! Wierzymy, że są bohaterowie, którzy walczą i wygrywają z potworami, mamy nadzieję, że i Ty zechcesz zostać jednym z bohaterów, którzy uratują naszą Zuzię. Każda pomoc, nawet najmniejsza może uratować życie. Pomóż nam, aby ta historia miała szczęśliwe zakończenie i nasza królewna wygrała brutalną walkę z najgroźniejszym przeciwnikiem – piszę rodzice na stronie SiePomaga.pl.

Więcej o chorobie Zuzi oraz sposobie jej pomocy możecie przeczytać TUTAJ.

rt, Siepomaga.pl

Zobacz także