Nic nie wiedziałem, nic nie słyszałem – czy polityk przyzna się do błędu?

Ostatnie wydarzenia, zarówno na ogólnopolskiej, jak i krakowskiej scenie politycznej, utwierdziły mnie w przekonaniu, że polityk nie przyzna się do błędu. A jeśli już nie ma innego wyjścia, to pada komediowe „nic nie widziałem, nic nie słyszałem”. Weźmy kilka przykładów z ostatniego tygodnia. Stare śpiewki Zacznijmy od „chamskiej hołoty”. Chyba nikomu nie trzeba przypominać, kto … Czytaj dalej Nic nie wiedziałem, nic nie słyszałem – czy polityk przyzna się do błędu?