To, co można było przewidzieć już od kilku miesięcy, teraz stało się faktem! Krakowska sieć delikatesów Alma zwolni ponad 1 300 pracowników! Powód? Likwidacja części sklepów. Ponadto do Sądu Rejonowego w Krakowie wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości obejmującej likwidację spółki.
Obecnie Alma zatrudnia ponad 3 100 osób. Do zwolnienia pójdzie blisko połowa pracowników. „Bezpośrednimi przyczynami zwolnień grupowych jest redukcja nierentownych placówek handlowych, a także zamiar ograniczenia zatrudnienia w centrali w związku ze zmniejszeniem skali działalności” – czytamy w komunikacie spółki, która przystąpiła już do procedury zawiadamiając związkowców i urzędy pracy.
Upadłość czy naprawa?
Jednocześnie do Sądu Rejonowego w Krakowie-Śródmieściu wpłynął wniosek wierzyciela o ogłoszenie upadłości obejmującej likwidację majątku spółki. Wierzycielem, który złożył wniosek jest Zbigniew Jurasz. Wniósł on także o połączenie jego wniosku do wspólnego rozpoznania z wnioskiem o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, który z kolei złożyła sama Alma. Takie postępowanie ma naprawić firmę, jednocześnie chroniąc ją przed wierzycielami.
„W ocenie Spółki, powyższy wniosek nie zagraża postępowaniu o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego złożonego przez Spółkę albowiem zgodnie z art. 12 ust. 3 prawa restrukturyzacyjnego, sąd upadłościowy wstrzymuje rozpoznanie wniosku o ogłoszenie upadłości do czasu wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie wniosku restrukturyzacyjnego” – czytamy w komunikacie Almy.
„Z mediów i plotek”
O problemach krakowskiej sieci pisaliśmy już wielokrotnie (między innymi tutaj i tutaj). Jako pierwsi poinformowaliśmy także, że umowę ze spółką zerwało Województwo Małopolskie. Na jej mocy w sklepach były sprzedawane małopolskie produkty żywnościowe, w tym regionalne, posiadające certyfikat unijny. Alma oferowała także preferencyjne świadczenia dla producentów, na przykład brak opłat za wprowadzanie towaru do sklepów, zapewnienie dystrybucji produktów i nienakładanie na nie dodatkowych opłat (więcej tutaj).
– Nikt nam nic nie mówi. O wszystkim dowiadujemy się z mediów i plotek – to z kolei usłyszeliśmy kilka dni temu od jednej z pracownic Almy w Krakowie. Biorąc pod uwagę, że to był jeden z upadających marketów, kobieta może już zacząć szukać pracy. Jej koleżanki robią to już od dłuższego czasu (więcej tutaj).
Królestwo Mazgaja
Alma Market SA w ramach grupy kapitałowej posiada 46,5 proc. akcji w spółce Krakchemia S.A., a także 100 proc. udziałów w spółkach: Krakowski Kredens Tradycja Galicyjska S.A., Alma Development Sp. z o.o., Paradise Group Sp. z o.o. oraz w pięciu spółkach celowych.
Spółka powstała w Krakowie w 1991 roku, a od lipca 1994 roku notowana jest na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Największym udziałowcem jest urodzony w Tarnowie Jerzy Mazgaj, pełniący równocześnie funkcję Prezesa Spółki.
Łukasz Mordarski
Czytaj także: „Hejterzy i napinacze, mogliście się uczyć. Mogliście mieć Almę”



