Lifestyle Polecane

Kredyt we frankach – spłacać czy nie?

Blisko rok frankowicze musieli czekać na ostateczny kształt prezydenckiego projektu ustawy „frankowej”. Dziś nikt nie może mieć już wątpliwości, że rozwiązania problemu kredytów frankowych należy szukać raczej w sądzie, niż na poziomie ustawowym. W ostatnim czasie coraz częściej spotykam się z jednak z pytaniami dotyczącymi zasadności zaprzestania uiszczania rat, choćby na jakiś czas – pisze adwokat Michał Kaczmarski* dla KRKnews.

Adwokat Michał Kaczmarski
Adwokat Michał Kaczmarski

Problem frankowiczów – co oczywiste – dotyczy niestety wielu krakowian, którzy tak jak i inni kredytobiorcy, czekali z niecierpliwością na obiecaną pomoc Prezydenta RP. Ostateczny kształt prezydenckiego projektu ustawy „frankowej” niewiele ma jednak wspólnego ze społecznymi oczekiwaniami i pierwotnymi zapewnieniami, stąd w ostatnim czasie aktywność frankowiczów, w tym także i tych z Krakowa, bardzo wzrosła.

Aktywność ta z pewnością jest również związana z ostatnimi, głośnymi wyrokami sądów powszechnych, w których sędziowie stanęli po stronie kredytobiorców, uznając niedozwolony (abuzywny) charakter określonych postanowień umownych, czy też nawet stwierdzając nieważność całej umowy. Wielu kredytobiorców nadal ma jednak obawy – co zrozumiałe – co do wszczęcia ewentualnego postępowania sądowego. Podobnie bowiem jak w całym kraju, także i w Krakowie, niezależnie od wspomnianych korzystnych orzeczeń,  zapadają także i wyroki niekorzystne.

W rezultacie, wśród frankowiczów, pojawił się pomysł wstrzymania się ze spłatami rat na rzecz banków, co miałoby zmusić te ostatnie do podjęcia negocjacji z kredytobiorcami, a w dalszej perspektywie – także i do znaczących ustępstw na ich rzecz.  Czy takie postępowanie jest jednak celowe? Czy fakt, że banki nie mogą wystawiać już bankowych tytułów egzekucyjnych zwiększa bezpieczeństwo kredytobiorcy decydującego się na zaprzestanie spłacania swojego kredytu?

Zaprzestanie uiszczania rat kredytowych spowoduje z pewnością, że bank będzie dążył do wypowiedzenia kredytobiorcy umowy kredytowej. Zanim jednak to uczyni musi poinformować kredytobiorcę o możliwości złożenia wniosku restrukturyzacyjnego. Nie ulega jednak wątpliwości, że prędzej czy później umowa w takim przypadku zostanie wypowiedziana. Co jednak istotne, banki nie mają już możliwości żądania wszczęcia egzekucji komorniczej na podstawie bankowych tytułów egzekucyjnych (tzw. BTE). Jeżeli zatem Bank będzie chciał odzyskać swoje pieniądze od klienta, w pierwszej kolejności będzie musiał wystąpić na drogę sądową. Nie oznacza to jednak, że frankowicze decydujący się na wstrzymanie spłat mogą spać spokojnie. Banki mają bowiem możliwość uzyskania nakazu zapłaty wydanego w trybie nakazowym, co oznacza, że w pierwszej fazie postępowania sąd wydając tzw. nakaz zapłaty rozstrzyga zasadnicze kwestie bez udziału stron.

W przypadku uzyskania nakazu zapłaty, to kredytobiorca ma zaledwie 14 dni na odwołanie (zarzuty), które zawierać musi wszelkie twierdzenia i dowody na poparcie prezentowanej argumentacji. W tym terminie należy również uiścić opłatę sądową od wnoszonych zarzutów. Wbrew pozorom, z uwagi na bardzo skomplikowany charakter spraw „frankowych” oraz stosunkowo niewielką ilość adwokatów czy radców prawnych, którzy specjalizują się w tego typu sprawach, jest to naprawdę bardzo niewiele czasu. Dlatego też – jeżeli ktokolwiek rozważa wstrzymanie się ze spłatą rat kredytowych, niezależnie od tego czy powodem jest nadzieja na pozasądowe rozwiązanie sporu, brak środków na dalszą spłatę kredytu, czy też chęć zamanifestowania sprzeciwu wobec praktyk stosowanych przez banki, to bezwzględnie decyzję taką należy poprzedzić odpowiednimi przygotowaniami. W szczególności należy dopilnować by docierała do nas wszelka korespondencja – zwłaszcza sądowa; warto rozważyć również możliwość skorzystania ze wsparcia profesjonalisty.

W mojej ocenie działanie takie jest jednak nadal bardzo ryzykowne, w rezultacie może bowiem doprowadzić do niepowetowanej szkody. Frankowiczom, którzy chcieliby podjąć działania dotyczące swoich zobowiązań, zdecydowanie zalecam wystąpienie do banku z żądaniem zapłaty na drodze sądowej, co z jednej strony praktycznie eliminuje ryzyko utraty nieruchomości, z drugiej zaś – pozwala ograniczyć ewentualne koszty zastępstwa procesowego. Między innymi z tych powodów jest to rozwiązanie stosunkowo bezpieczne.

Na koniec warto zaznaczyć, że o ile przedstawione sugestie mają charakter uniwersalny, to jednak ze względu na złożoność problemu i specyfikę sytuacji każdego z kredytobiorców zawsze warto zasięgnąć indywidualnej opinii we własnej sprawie.

adwokat Michał Kaczmarski

fot. www.kredytwefrankach.com.pl

* adwokat Michał Kaczmarski – wspólnik w Kancelarii Kaczmarski Żurowski Pieczka Adwokaci. Specjalista z zakresu prawa cywilnego i prawa gospodarczego, w tym w szczególności w dziedzinie prawa bankowego, prawa spółek, prawa budowlanego i służebności przesyłu. Wieloletni praktyk w salach sądowych. Pasje: nowe technologie, boks, koszykówka. E-mail: kaczmarski@kaczmarskizurowski.pl. Strona www: www.kaczmarskizurowski.pl.