Aktualności Lifestyle Polecane

Marzysz o wyuzdanym seksie ze studentkami? Same się o to proszą!

Oferuję seks oralny i klasyczny dwa razy w tygodniu. Anal odpada – nie, nie jest to ogłoszenie dziewczyny z agencji towarzyskiej, ale studentki poszukującej mieszkania w Krakowie. Przed rozpoczęciem roku akademickiego w internecie roi się od tego typu propozycji. Ogłaszają się zarówno poszukujący mieszkania, jak i ci, którzy chętnie je wynajmą w zamian za „układ”.

– Wynajmę pokój w dwupokojowym mieszkaniu atrakcyjnej studentce. Mieszkanie znajduje się w okolicach Uniwersytetu Ekonomicznego, na strzeżonym osiedlu. Mieszkanie w pełni umeblowane, 2 minuty od przystanku MPK. Do dyspozycji dziewczyny jest jeden pokój. W drugim mieszkam ja. 38-letni brunet. Wszystkie opłaty po mojej stronie. W zamian oczekuje układu – na takie ogłoszenie trafiliśmy po kilku kliknięciach.

Odpowiedzieliśmy, podając się za studentkę 4 roku. Po kilku mailach dowiedzieliśmy się, że mieszkanie można obejrzeć od zaraz. Podający się za właściciela pan Piotr, oczekuje seksu. Nie określa jednak jak często. – Chcę, żeby to była niewymuszona relacja, bez grafiku. Po prostu ja lub Ty będziemy mieć ochotę, to się ze sobą prześpimy i tyle – pisze ogłoszeniodawca.

Porno zdjęcia

Po tej wymianie wiadomości sami umieściliśmy fikcyjne ogłoszenie na jednym z portali. Bez podtekstów, choć dziewczyny dobrze wiedziały, o co chodzi. A napisaliśmy tylko, że wynajmiemy pokój „atrakcyjnej studentce”.

W ciągu tygodnia dostaliśmy 14 odpowiedzi. Po każdej upewniliśmy się, że kandydatki wiedzą, jaka jest forma zapłaty. – Domyśliłam się – odpisała jedna. – Jasne, nie ma problemu – napisała druga. – Pewnie, ale liczę także, że nie będziemy się tylko bzykać, ale od czasu do czasu napijemy się wina i obejrzymy jakiś film. A gdy się polubimy może wyskoczymy razem na kolację lub do kina – proponuje trzecia. Romantyczka. – Co prawda już skończyłam studia, ale mam dopiero 27 lat i zaczynam pracę w Krakowie. Nie stać mnie jeszcze na wynajęcie mieszkania. Mam wysportowane ciało i uwielbiam seks – zapewnia nas kolejna kandydatka.

Bardzo szybko dostaliśmy także mnóstwo zdjęć. O te odważniejsze nawet nie prosiliśmy. Dziewczyny i tak wysyłały nam fotki swoich biustów, pośladków czy nóg. Z erotyką miało to niewiele wspólnego. Bardziej przypominało to zdjęcia porno, a czasem czuliśmy się nawet jak w gabinecie ginekologicznym.

Do czego służy… dupa?

– Jakieś ograniczenia? – dopytujemy w mailu do Moniki. – Napisz mi swoje preferencje, a ja Ci napiszę moje – dostaliśmy w odpowiedzi. Napisaliśmy o wyuzdanym seksie, z elementami przemocy, ciągnięciem za włosy i biciu po twarzy. – Twoje preferencje pokrywają się z moimi. Tak właśnie wyobrażam sobie naszą relację – dostaliśmy w odpowiedzi. A wszystko opatrzone fotką, na której dziewczyna wypina nagie pośladki.

Niektóre kandydatki są mniej wyuzdane. Zdecydowana większość ma problem z seksem analnym, a kilka pisze wprost, że nie on nim nawet mowy. – Dupa służy do czegoś innego, a nie do tego, żeby coś w nią wkładać – napisała nam lekko oburzona studentka 3 roku. Wprost i konkretnie. Tak, jak lubimy.

Przyjemne z pożytecznym

– Etos czy znaczenie seksu się zdewaluowało. Kiedyś pierwszy stosunek czy ogólnie seks miał duże znaczenie. Teraz jest to korzystna wymiana, bo przecież może być przyjemnie plus coś za to dostaję i mogę studiować – nie ma złudzeń seksuolog i ginekolog dr Maciej Kowalczyk.

Jak twierdzi nasz ekspert, coraz “luźniejsze” podejście młodych kobiet do seksu wynika głównie z coraz większej potrzeby życia na wyższym poziomie materialnym. – Nie zawsze jest to akceptowalne przez starsze społeczeństwo – mówi nam dr Kowalczyk.

Byle był bogaty

Tymczasem młode kobiety coraz śmielej i częściej oddają się za pieniądze. Dotarliśmy do dziewczyny, która od drugiego roku studiów wynajmowała mieszkanie, za które płaciła własnym ciałem. Teraz ma 26 lat. I nadal ma swojego sponsora. – Teraz już z nim nie mieszkam, bo on na stałe pracuje za granicą, ale jak tylko wpada do Krakowa, to zatrzymuje się u mnie – mówi nam absolwentka socjologii jednego z czołowych krakowskich uniwersytetów.

Ma około 160 centymetrów wzrostu. Nie ma figury modelki. Nadrabia sporym biustem.

– Na studiach w sumie cztery razy zmieniałam mieszkanie. Zazwyczaj to panowie się nudzili i szukali nowych lokatorek. Ale mnie to nie przeszkadzało. Za każdym razem miałam wyższe wymagania i trafiałam lepiej. Teraz, nie dość, że sponsor wynajął mi mieszkanie, to jeszcze dostaję od niego regularną pensję – zdradza.

– Kiedy z tym skończę? To proste – jak się zakocham – dodaje dziewczyna. – I oby był bogaty – uśmiecha się.

Łukasz Mordarski

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

“Single nie potrafią się masturbować”, czyli jak wygląda seks krakowian [wywiad]