Czy to nie jest dziwne, że na całym Rynku Głównym w Krakowie nie można kupić obwarzanka?! – pyta Czytelnik. W mailu do naszej redakcji twierdzi, że od kilku dni w ścisłym centrum Krakowa nie ma stoisk z najbardziej rozpoznawalnym, krakowskim przysmakiem.
Potwierdziliśmy. Rzeczywiście, co najmniej środy, na Rynku nie ma ani jednego wózka z tym wytrawnym pieczywem posypanym makiem, solą lub sezamem, które jest jednym z symboli Krakowa.
Afera obwarzankowa!
– Nie może być tak, że na Rynku w Krakowie nie można kupić obwarzanka – oburza się miejski radny Kazimierz Chrzanowski. – Różne są skandale, ale ten przebija wszystkie! To nie do pomyślenia, że mieszkańcy czy turyści nie mogą kupić najbardziej rozpoznawalnego krakowskiego przysmaku. To jest skandal, a nawet afera obwarzankowa! – grzmi samorządowiec.
Jak wynika z naszych informacji, wszystko dlatego, że poprzednie umowy kupców z miastem wygasły, a nie podpisano nowych.
– W środę rozmawiałem na ten temat z dyrektorem Wydziału Spraw Administracyjnych Tomaszem Popiołkiem. Przyznał, że dotychczasowa umowa się skończyła, ale twierdził także, że nowy przetarg został już rozstrzygnięty i wszystko jest załatwione – mówi nam krakowski radny.
Przetarg się odbył, ale…
Tymczasem okazuje się, że nie wszystko poszło zgodnie z planem, bo do tej pory na Rynku nie uświadczymy stoiska z obwarzankiem. – Nie ma nawet pani Basi, która chyba od zawsze stała u wylotu Floriańskiej i u której kupowałem precle – żali się pan Mateusz. – Jestem na Rynku od godziny i już trzecia osoba zaczepia mnie i pyta o te obwarzanki – dodaje radny Chrzanowski.
Jak wynika z dokumentów, przetargu „na udostępnienie 10 miejsc do prowadzenia sprzedaży Obwarzanka Krakowskiego ze stoisk ruchomych zlokalizowanych w Rynku Głównym i na Bulwarze Czerwieńskim” odbył się 23 sierpnia w budynku Urzędu Miasta Krakowa. Na razie nie znamy jednak wyników konkursu. Wielkość, a także wygląd stoisk reguluje uchwała o Parku Kulturowym.
O sprawie będziemy informować na bieżąco.
(lm)
fot. limaoscarjuliet via Foter.com



