Pracowita noc w wykonaniu krakowskich służb mundurowych.
Straż Miejska, policja z psami służbowymi i Burmistrz Nocny znowu musieli wyjść na ulice w związku z zakłócaniem ciszy nocnej w obrębie Starego Miasta. Z piątku na sobotę w ścisłym centrum miasta przeprowadzono szeroko zakrojoną akcję, która po raz kolejny pokazała, że walka o spokój nocny w Krakowie to nie jest jednorazowa operacja.
Funkcjonariusze ujawnili łącznie 149 wykroczeń, nałożyli 73 mandaty karne, 49 osób pouczyli, a 27 spraw trafiło do sądu. Najczęściej interweniowano w sprawach: zakłócania porządku i spoczynku nocnego, łamania uchwały antyhałasowej, spożywania alkoholu w miejscach objętych zakazem, zaśmiecania i zanieczyszczania przestrzeni publicznej, nielegalnego handlu, występów ulicznych bez zezwoleń, reklamowania usług wbrew przepisom, czy naruszania uchwały o parku kulturowym „Stare Miasto” i „Kazimierz ze Stradomiem”.
Dodatkowo strażnicy sprawdzali rowerzystów, użytkowników hulajnóg elektrycznych, taksówkarzy i kierowców meleksów zwłaszcza na ulicach Floriańskiej i św. Marka.
Problem, który nie chce zniknąć
To nie jest jednorazowa akcja. Kraków od wielu lat boryka się z plagą hałasu nocnego w centrum. Turyści, imprezowicze, lokalni mieszkańcy i „nocne życie” tworzą mieszankę, z którą służby walczą regularnie. Wprowadzenie prohibicji nocnej oraz uchwały antyhałasowej przyniosło zauważalne efekty. Mniej interwencji, ciszej na Plantach i w bocznych uliczkach, jednak mieszkańcy Starego Miasta wciąż jeszcze nie odetchnęli z ulgą.
Brutalna prawda
Mimo restrykcji wciąż dochodzi do masowego łamania ciszy nocnej. Ludzie piją na ulicach, głośno się zachowują, zaśmiecają zabytkowe podwórka i ignorują zakazy. 149 wykroczeń w jedną noc to liczba, która mówi sama za siebie, zwłaszcza że akcja odbyła się w ścisłym centrum, czyli tam, gdzie ochrona spokoju powinna być priorytetem.
Burmistrz Nocny i strażnicy miejscy podkreślają, że współpraca z policją i psami służbowymi daje efekty, ale bez zmian w świadomości zarówno turystów, jak i niektórych krakowian walka będzie trwała w nieskończoność. Mieszkańcy Starego Miasta i Kazimierza od lat alarmują, że nie da się normalnie spać, gdy pod oknem trwa „impreza otwarta”. Tutaj duże oczekiwania wciąż są pokładane w osobie Jacka Jordana, który od 2024 roku pełni funkcję Burmistrza Nocnego w Krakowie.
Co dalej?
Straż Miejska zapowiada kontynuację wzmożonych kontroli. Czy jednak same mandaty i pouczenia wystarczą? Coraz częściej pada pytanie o ostrzejsze regulacje, lepsze oznaczenie stref zakazu czy większą odpowiedzialność organizatorów „nocnego życia”. Eksperci podkreślają, jednak że samorząd ma w wielu kwestiach związane ręce i konieczna jest inicjatywa na poziomie parlamentarnym.
Patryk Trzaska



