Uciekał, ale się przewrócił, więc go dopadli. Został pobity i okradziony, a także raniony ostrym narzędziem w rękę, Sprawcy uciekli, ale policja ustalili ich personalia. Czwórka napastników została zatrzymana, dwóch z nich to nastolatkowie. Głównemu agresorowi grozi nawet 20 lat więzienia.
26 lipca 2026 roku grupa mężczyzn zaatakowała na jednym z przystanków w Bieżanowie 24-letniego mieszkańca Krakowa. Młody mężczyzna wysiadał z autobusu komunikacji miejskiej, kiedy usłyszał głośne krzyki, a po chwili czwórka mężczyzn zaczęła biec w jego kierunku. 24-latek rzucił się do ucieczki, ale po chwili się przewrócił i napastnicy go dopadli. Wtedy został zaatakowany i okradziony, jeden z napastników uderzył go w rękę niebezpiecznym narzędziem. Sprawcy uciekli.
Na miejsce zostali wezwani funkcjonariusze z Komisariatu Policji VI w Krakowie. Mundurowi sprawdzili rejon, w którym doszło do napaści, ale sprawców nie znaleźli. Poszkodowany mężczyzna z obrażeniami ręki trafił do jednego z krakowskich szpitali.
Kryminalni z Komisariatu Policji VI w Krakowie szybko ustalili personalia napastników. 3 sierpnia 2026 roku doszło do [pierwszego zatrzymania. Policjanci patrolujący w rejonie Bieżanowa zauważyli mężczyznę podejrzanego o udział w napaści. Ten na widok mundurowych zaczął uciekać, ale funkcjonariusze policji go dogonili. Mężczyzna trafił do pobliskiego komisariatu, gdzie przedstawiono mu zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, pobicia z użyciem niebezpiecznego przedmiotu oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu innej osoby. Mężczyźnie grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności, jednak z uwagi, iż działał on w warunkach recydywy kara ta może być wyższa. Wobec 42-latka sąd na wniosek prokuratury zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.
Do drugiego zatrzymania doszło 8 sierpnia 2026 roku. Kolejny z mężczyzn, który brał udział w napaści na 24-latka,. został zatrzymany, kiedy wychodził z klatki jednego z bloków na krakowskich Grzegórzkach. Ponadto funkcjonariusze ujawnili w jego mieszkaniu narkotyki (mefedron). Zatrzymany 20-latek usłyszał zarzuty udziału w pobiciu, posiadania narkotyków oraz kradzieży szczególnie zuchwałej. Mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Ponadto prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru.
W sprawie zatrzymano jeszcze dwóch nastolatków, którzy również uczestniczyli w napaści w Bieżanowie. To 15-latek i 16 –latek. Obaj zostali umieszczeni w schronisku dla osób nieletnich, a o ich dalszym losie zdecyduje teraz sąd rodzinny.



