Szybkie fakty

Kategoria Inwestycje
Data 3 października 2026
Czytanie ~4 min
Inwestycje · 3 października 2026 · 4 min czytania

271 drzew pod strzelnicę? Mieszkańcy Bronowic protestują przeciwko inwestycji UKEN

Autor: Grzegorz Górski

Mieszkańcy Bronowic sprzeciwiają się budowie kompleksu strzelnic Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej przy ul. Rydla. 27 września protestowali w Parku Bronowice – poinformowali w liście do redakcji. Alarmują, że inwestycja oznacza wycięcie 271 drzew, w tym drzew z dziuplami dzięciołów. Domagają się ochrony zieleni, kontroli przyrodniczej i konserwatorskiej oraz konsultacji pozwalających wpłynąć na projekt. Uczelnia przekonuje, że strzelnice będą podziemne i wygłuszone.

„Nie pozwólmy, żeby UKEN wyciął nam park pod strzelnicę” – apelują mieszkańcy w liście do redakcji. Obawiają się, że budowa trwale zmieni zielone otoczenie zabytkowego Fortu Bronowice, znanego również jako Fort Reditowy „Za Rzeką”.

Kompleks ma powstać przy ul. Rydla 54, na nieruchomości należącej do uniwersytetu. Uczelnia kupiła fort wraz z otaczającym go terenem o powierzchni ponad 6,5 hektara od Agencji Mienia Wojskowego w 2021 roku. Projekt obejmuje strzelnice, zaplecze dydaktyczne oraz infrastrukturę techniczną.

Drzewa, dziuple i miejsca lęgowe dzięciołów

Największe emocje budzi planowana wycinka. Mieszkańcy wskazują 271 drzew przeznaczonych do usunięcia. Podnoszą, że wśród nich znajdują się drzewa z dziuplami chronionych dzięciołów. Obawiają się utraty miejsc lęgowych i zniszczenia siedlisk ptaków korzystających z otoczenia fortu.

Z tego powodu domagają się pilnej kontroli Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Chcą, aby przed wycinką zweryfikowano obecność chronionych gatunków, sposób wykorzystywania dziupli oraz wpływ inwestycji na ich siedliska. Informacje o dzięciołach pochodzą z materiałów mieszkańców; nie stanowią ustaleń kontroli przyrodniczej.

Skala wycinki była jednym z głównych tematów spotkania z władzami UKEN na początku września. Jak relacjonowaliśmy na KRKnews.pl, mieszkańcy zwracali uwagę, że posadzenie nowych drzew na innych nieruchomościach uczelni nie zrekompensuje utraty zieleni w ich najbliższym sąsiedztwie.

Uniwersytet potwierdza konieczność usunięcia części drzew. Kanclerz Aneta Wójcik w opublikowanym stanowisku wskazała, że około 40 proc. z nich znajduje się w złym stanie fitosanitarnym. Uczelnia deklaruje starania, aby nasadzenia zastępcze zostały wykonane na terenie Bronowic.

Mieszkańcy kwestionują lokalizację i tryb inwestycji

Sprzeciw dotyczy również zastosowania szczególnej procedury administracyjnej. Przedsięwzięcie jest procedowane na podstawie ustawy z 7 lipca 2023 roku o inwestycjach w zakresie budowy strzelnic realizowanych przez uczelnie. Przepisy umożliwiają realizację takich inwestycji z pominięciem zwykłych zasad planowania przestrzennego. Zezwolenie na usunięcie drzew może zostać zawarte w decyzji wojewody.

W opublikowanej petycji mieszkańcy wskazują, że miejscowy plan „Rejon Fortu Bronowice” przewidywał dla terenów objętych inwestycją ogólnodostępny park oraz zabudowę mieszkaniową o niskiej intensywności. Ich zdaniem wykorzystanie specustawy podważa ustalenia wypracowane wcześniej z udziałem lokalnej społeczności.

Autorzy petycji kwestionują także objęcie szczególną procedurą odrębnego budynku dydaktycznego. Uważają, że ten element przedsięwzięcia powinien być oceniany według ogólnych zasad budowlanych i planistycznych.

Sama specustawa została uchwalona właśnie dla budowy strzelnic przez uczelnie. Spór dotyczy więc lokalizacji, skali projektu oraz zakresu zastosowania uprzywilejowanej procedury do poszczególnych części kompleksu.

Spotkanie nie przekonało protestujących

UKEN zorganizował 2 września otwarte spotkanie z mieszkańcami. Według komunikatu uczelni trwało ono blisko cztery godziny. Przedstawiciele uniwersytetu i wykonawcy odpowiadali na pytania dotyczące drzew, ptaków, bezpieczeństwa, hałasu, dojazdu oraz dostępności terenu. Pokazali również makietę i projekty techniczne planowanego obiektu.

Dyskusja nie zakończyła konfliktu. Mieszkańcy domagają się konsultacji, których efektem będą zmiany w przedsięwzięciu, przede wszystkim ograniczenie wycinki i zachowanie zieleni w sąsiedztwie domów. W petycji postulują przeanalizowanie innych rozwiązań projektowych, w tym zmiany przebiegu dróg i ograniczenia gabarytów zabudowy.

UKEN: podziemne strzelnice dla studentów

Uczelnia uzasadnia budowę potrzebami kierunków związanych z obronnością, bezpieczeństwem państwa i służbami mundurowymi. Zapowiada, że osie strzeleckie znajdą się pod ziemią, w żelbetowych tunelach przykrytych warstwą gruntu i zielenią.

Według UKEN zastosowane systemy wygłuszenia mają sprawić, że odgłosy strzelania nie będą słyszalne poza obiektem i terenem działki. Podziemna część kompleksu ma również pełnić funkcję miejsca ukrycia dla lokalnej społeczności. Uniwersytet deklaruje, że otoczenie będzie dostępne dla mieszkańców i połączy się z sąsiednią przestrzenią rekreacyjną.

130 mln zł finansowania. Wybrana oferta za 60,6 mln zł

UKEN poinformował, że na realizację przedsięwzięcia pozyskał 130 mln zł ze środków Prezesa Rady Ministrów. To kwota finansowania inwestycji, a nie cena oferty wykonawcy.

Do przetargu zgłosiło się ośmiu wykonawców. W październiku 2025 roku uczelnia wybrała ofertę firmy Adamietz za 60,6 mln zł, a 22 grudnia podpisała umowę. Zamówienie obejmuje przygotowanie projektu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno-budowlanego oraz budowę kompleksu strzelnic wraz z infrastrukturą techniczną.

Żądają ochrony zieleni i zabytkowego fortu

W liście do redakcji mieszkańcy domagają się wstrzymania wycinki oraz kontroli RDOŚ i Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Obawiają się wpływu wykopów i prac budowlanych na historyczne otoczenie fortu. Podnoszą też zarzut braku zgody konserwatorskiej na planowane prace, który wymaga potwierdzenia przez właściwy urząd.

Protestujący żądają udostępnienia pełnego projektu, szczegółów kosztów i finansowania oraz przeprowadzenia konsultacji dających im wpływ na przyszłość tego miejsca. Zapowiadają dalsze nagłaśnianie sprawy. Jak podkreślają w liście, chodzi o zachowanie jednego z niewielu zielonych miejsc w tej części Krakowa.

Reklama