50 twarzy dyni, czyli co można przyrządzić z jesiennego warzywa! [zdjęcia]

Jest malutka lub ogromna. Ma kolory pomarańczowe, żółte czy zielone. Może być okrągła, ale też podłużna. Dynia jest niekwestionowaną królową jesiennej kuchni. Z tego rewelacyjnego warzywa można ugotować dosłownie wszystko. Zawsze może posłużyć jako dekoracja domu i ogrodu, ale można również z niej wyciąć przerażającego potworka na Halloween. Co zrobić z dyni i jaką wybrać? 

– Każda nadaje się do zjedzenia, oprócz małej kolorowej ozdobnej dyni. Skórka i miąższ są bardzo twarde, a smak często mocno gorzki. Nazywane są niejadalnymi, ale to wcale nie znaczy, że nie znajdą się na nie pasjonaci nawet wśród zawodowych kucharzy. Na szczęście, dynia ma wiele twarzy – mówi dla KRKnews.pl Sławomir Iwański, Licencjonowany Szef Kuchni. 

Dynie kupimy niemal wszędzie – zarówno na bazarach, jak i w hipermarketach. W dodatku jest dość tania. W promocji możemy upolować dynię nawet za ok. 3 złote. Zwykle kilogram kosztuje ok. 5-8 złotych. 

Jak przygotować dynię? 

– Trzeba wybierać dynię pod własny nóż – to główna zasada. Jest ich ogromna liczba, więc każdy może znaleźć coś dla siebie. Najważniejsze w dyni jest to, aby się nie skaleczyć podczas krojenia – informuje Iwański.

Jeżeli mamy do czynienia z dynią wielkich rozmiarów to najlepiej ją pokroić w dwa półksiężyce, a następnie upiec. Warzywo stanie się miękkie i będziemy mogli wykorzystać domowe puree do różnych potraw. 

Zupa z dyni / fot. Pixabay

– W domach króluje krem z dyni. Jeśli jakaś gospodyni usłyszy, że ktoś jest kucharzem, to zaraz chce pochwalić się kremem lub puree z dyni. Dlatego jesienią od tego warzywa się nie ucieknie… Z kolei wczoraj w orientalnym barze widziałem falafel z dyni i humus dyniowy, a znajomy pochwalił się dyniowym mutabalem, czyli pastą z pieczonego bakłażana w tym wariancie z dynią – odpowiada ekspert. 

Dynia świetnie sprawdzi się w wariancie na słodko. Można upiec ciasta i muffiny, przygotować naleśniki z dyniowym nadzieniem czy desery z puree. Warzywo świetnie sprawdzi się również na słono jako dodatek do mięs, zupa, zapiekanka, wegeburger czy makaron. Z dyni można również przygotować… nalewkę!

– Z dyni można zrobić wszystko od upiornego lampionu na Halloween po frytki, chleb dyniowy kończąc na paście do zębów – spotkałem się z takim ekologicznym przypadkiem – komentuje kucharz.

Jaką dynię wybrać?

– Dynia makaronowa fajnie łączy się z mąką na ciasta. Kluski śląskie z tym warzywem są dobre, ale już pomieszane z jej miąższem wypieki słabo smaczne. Najlepiej tą dynie już piec w całości i przekroić. Smak jest jednak bez efektu wow – twierdzi nasz ekspert. 

Dynia makaronowa osiąga ok. 30-40 cm i waży od 1 do 3 kg. Warzywo jest kształtu owalnego. Nazwa pochodzi od miąższu, który wygląda jak makaron. Właśnie dlatego popularnym daniem wykonywanym z tej dyni są różne warianty spaghetti. 

Dynia makaronowa / fot. Jeffery Martin [CC0]
– Dynia piżmowa ze względu na kształt często jest smażona jak cukinie. Jest dość uniwersalna, ale na początek do kulinarnej zabawy idealna jest Hokkaido – ma dobrą na ciasta skórkę. Do jedzenia robi się z niej też skwarki dyniowe – informuje Licencjonowany Szef Kuchni. 

Dynia Hokkaido to japońska odmiana o spłaszczonym kształcie. Skóra jest bardzo cienka, więc nie trzeba jej obierać. Świetnie się sprawdzi do ciast i zup. Z kolei dynia piżmowa to podłużna i raczej niewielkiej wielkości dynia. Smak jest uniwersalny, więc nadaje się do dań na słono i słodko. Podobnie jak japońska kuzynka ma cienką skórkę. 

Dynia Hokkaido / fot. Pixabay

– Muscat de Provence nazywana prowansalską, francuską czy muszkatołową jest ulubieńcem ,,smarowaczy”, bo jest idealna na powidła. Na ciasta trochę wodnista, ale też się nada. Z kolei Rouge vif d’Etampes jest pieczona przez kucharzy w całości. Znajomy Irlandczyk piecze w jej wnętrzu pokrojone ziemniaki. Ma fajny kształt, że aż szkoda kroić. Jeżeli się na nią zdecydujecie, to kupcie dobry nóż – opowiada Sławomir Iwański. 

Dynia prowansalska jest dużą, spłaszczoną kulą. Może ważyć nawet 20 kg! Doskonale się nada na przetwory, zupy czy placki. Można ją również jeść na surowo.

Dynia Muscat de Provence / fot. Pixabay

Z kolei Rouge vif d’Etampes, zwana również dynią olbrzymią, jest jednym z największych warzyw. To prawdziwa rekordzistka, bowiem potrafi ważyć nawet ponad 800 kg! Co ciekawe, była już podobno uprawiana w neolicie nawet ok. 7 tys. lat p.n.e. 

Dynia olbrzymia / fot. wikimedia, JH Mora

– Pomarańczowy Butternut, czyli Butternut Orange lub dynia piżmowa ma ogromną ilość miąższu, co wpływa na jej wydajność na porcje. Wycina się kształty, ściera na tarce czy piecze. Dzięki sporej warstwie miąższu nie rozpada się jak inne dynie. Można z niej zrobić wyśmienite frytki – mówi Sławomir Iwański, Licencjonowany Szef Kuchni. 

Dynia piżmowa kształtem przypomina gruszkę. Ma słodkawy smak i nadaje się do niemal wszystkiego. Można z niej zrobić m.in. chleb i bułeczki, puree, zapiekanki, gulasze czy desery. 

Dynia piżmowa / fot. Pixabay

– W Odessie o tej porze roku na Rinok Privoz, czyli kleparzu obok naszych dyń, ogromnej ilości wszelakich melonów i gruzińskich bakłażanów można też spotkać przepęklę ogórkowatą. To roślina dyniowata z pomarańczowymi owocami. W tych regionach przepisy nam bliskie przeplatają się z tymi egzotycznymi ,,południowymi”. Już u nas, w Krakowie miałem okazje próbować przepęklę ogórkowatą, którą gospodyni zakupiła gdzieś na bazarze… Może dotarła dzięki emigracji ukraińskiej – zastanawia się kucharz.

js

Najnowsze

Co w Krakowie