Dziś mamy nietypowe święto – Dzień Włóczykija. Nie tego z „Muminków”, choć dla wielu z nas to pierwsze skojarzenie. Chodzi raczej o żaków, czyli średniowiecznych studentów wędrujących od miasteczka do miasteczka, śpiewając i grając przedstawienia. Oczywiście dla zarobku.
Obecnie włóczenie się dochodów nie przynosi. A włóczykij to osoba chodząca tu i tam bez określonego celu tej wędrówki. I chyba raz do roku możemy sobie pozwolić na takie powłóczenie się. Wprawdzie wielu z nas dziś pracuje, ale zawsze można się powłóczyć po pracy. I nie chodzi wcale o nocne włóczenie się po pubach. Ono zwykle ma jakiś cel. jaki? Włóczący się po lokalach z alkoholem dobrze wiedzą.
Lepiej być tym Włóczykijem z „Muminków”. To on powiedział: „Wszystko, co widzę, do mnie należy, cała Ziemia, jeśli chcesz wiedzieć. I to mnie raduje.”
Wszystko, co dziś zobaczymy podczas włóczenia się, będzie nasze… I nikt nam tego nie odbierze.
GS



