Jeden sklep, drugi, trzeci. Łatwo przykłada się kartę do terminala, szczególnie gdy jest ona własnością kogoś innego. Za jej kradzież mężczyźnie grozi teraz jednak 10 lat więzienia.
Na policję zgłosił się 58-letni mieszkaniec Nowej Huty, który poinformował, że dzień wcześniej skradziono mu portfel wraz z dokumentami, gotówką oraz kartą płatniczą.
– Sprawa nie była prosta, gdyż mężczyzna nie był w stanie opisać okoliczności zdarzenia, ponieważ nie kojarzył momentu, w którym został okradziony. Mimo to policjanci na podstawie własnych ustaleń wytypowali osobę odpowiedzialną za kradzież – podaje biuro prasowe policji.
Funkcjonariusze udali się na jedną z ulic w rejonie Nowej Huty, gdzie miał przebywać mężczyzna będący w ich zainteresowaniu. W trakcie obserwacji zauważyli spacerującego 53-latka, który odpowiadał rysopisowi rabusia. Mężczyzna został natychmiast wylegitymowany oraz poinformowany o przyczynie zatrzymania.
– W trakcie przesłuchania w komisariacie nie zdradził on jednak w jaki sposób dokonał kradzieży. Funkcjonariusze ustalili, że po tym, jak wszedł on w posiadanie karty bankomatowej znajdującej się w skradzionym portfelu, 15 razy wykorzystał ją, aby zapłacić za zakupy, w wyniku czego z konta 58-latka zniknęło około 400 złotych – informuje policja.
Okazało się także, że podejrzany znany był już mundurowym z wcześniejszych podobnych naruszeń prawa. 53-latek odpowie za kradzież z włamaniem. Grozi mu do 10 lat więzienia, ale wymiar kary może być jednak wyższy, ponieważ mężczyzna działał w warunkach recydywy.

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.