Zjawisko flippingu jest coraz popularniejsze w Krakowie. W ostatnim roku udział tego typu transakcji na naszym rynku nieruchomości wzrósł do ponad 6 proc.
Dr Adam Czerniak z SGH, Hanna Milewska-Wilk z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów oraz Tomasz Bojęć, wiceprezes Fundacji Rynku Najmu stworzyli raport pt. „Zjawisko flippingu na polskim rynku mieszkaniowym”. Wynika z niego, że liczba transakcji flipingowych przekracza na niektórych rynkach przekracza już 10 proc.
Kim są flipperzy? Flipping to rodzaj inwestowania w nieruchomości zakładający szybki zwrot: flipperzy kupują mieszkanie do remontu, modernizują i sprzedają po wyższej cenie. Wykorzystują w ten sposób popyt i pompują bańkę na rynku.
Autorzy raportu wzięli pod uwagę osiem polskich miast. Na podstawie analizy wyliczyli, że udział transakcji flippingowych wynosi już na polskim rynku nieruchomości ok. 6 proc. To średnia, bo w przypadku Katowic do już 13 proc, a Bydgoszczy ok. 8.
Jeśli spojrzeć na Kraków, to po latach stabilizacji na poziomie ok. 3 proc. w ostatnim roku udział transakcji flippingowych wyniósł już ponad 6 proc.
„Według badań pojawienie się flipperów na początku XXI w. w USA było jedną z przyczyn powiększania się bańki cenowej na tamtejszym rynku mieszkaniowym w latach 2003–2005” – czytamy w analizie.



