W środę informowaliśmy, że jeden z widzów TVN przesłał stacji nagranie, na którym widać, jak jeden z turystów wszedł na Giewont.
Było mu mało, bo wspiął się jeszcze na krzyż. Stacja pokazała film ze skrajnie głupim zachowaniem turysty.
Okazuje się, że ta historia ma ciąg dalszy. Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego poprosiła policję i straż graniczną o pomoc w znalezieniu i ukarania śmiałka.
– Czynności wyjaśniające są w toku. Poprosimy o pomoc policję i straż graniczną w Zakopanem, które mają większe możliwości identyfikacji. Oprócz tego, że zachowanie tej osoby było naganne z punktu widzenia uczuć religijnych, bo krzyż na Giewoncie jest miejscem kultu, to jest także niebezpieczne – powiedział Edward Wlazło, komendant straży TPN w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Mężczyźnie grozi mandat w wysokości 500 zł.



