Dzisiaj na sesji Rady Miasta radni wysłuchali informacji na temat organizacji igrzysk europejskich w 2023 roku i byli wyraźnie zawiedzeni. Potem radni podjęli decyzję w sprawie przeprowadzenia referendum dotyczącego organizacji igrzysk.
„Stanowisko Miasta jest w tej kwestii jednoznaczne: Kraków nie będzie organizować igrzysk na własny koszt, a jeśli przystąpi ostatecznie do współorganizowania tej imprezy – na koszty organizacyjne ma otrzymać wsparcie z budżetu centralnego. Może ono wynieść nawet miliard złotych. Wsparcie to ma obejmować inwestycje sportowe, drogowe i transportowe” – czytamy na oficjalnej stronie miasta.
Na sesję został zaproszony wiceminister Jacek Sasin, ale nie dotarł do Krakowa. W jego imieniu wystąpił Michał Langer, ekspert do spraw organizacji imprez masowych. – Na liście mamy 30 wydarzeń sportowych, które mają się odbyć podczas imprezy. Ta liczba musi ulec zmniejszeniu – przyznał i dodał, że do Krakowa może przyjechać według szacunków nawet 6 tysięcy zawodników i pół miliona fanów.
Potem rozpoczęła się gorąca dyskusja radnych, którzy narzekali na nieobecność Sasina lub jego przedstawicieli.
– O wiele więcej dowiedzieliśmy się z mediów i plotek niż z prezentacji – stwierdził radny Michał Starobrat. – Oczekiwałem, że państwo pokażecie konkretnie, jak będzie wyglądała specustawa. Nas nie interesują wyłącznie inwestycje. Już dawno powinniśmy mieć zapewnienia w formie specustawy!
– Szkoda, że jest tak mało osób zainteresowanych. Niech to nie będzie Sasin, ale ktoś kto ma pełnomocnictwo do dyskusji, komu można zadać pytania i uzyskać odpowiedzi. Ani minister, ani marszałek nie wysłał reprezentacji, my chcemy dyskutować, a oni mają to w nosie – zauważył radny Łukasz Sęk.
– Ubolewam nad tym, że nie ma też prezydenta miasta Krakowa – dodała radna Małgorzata Jantos. – To ważne wydarzenie, więc mam pytanie, czemu mieszkańców traktuje się tak przedmiotowo? Czemu nie zostały przeprowadzone konsultacje społeczne? – pytała.
– Nie chciałbym zastanawiać się nad tym, czemu te rozmowy się przedłużają, kogo to wina. To nie interesuje mieszkańców – stwierdził radny Rafał Komarewicz.
Potem jeszcze raz zabrał głos Langer. – Niejednokrotnie padały zarzuty, że to impreza egzotyczna. 3/4 dyscypliny to dyscypliny olimpijskie. Wiem, że udzieliłem ogólnych informacji. O swoim wystąpieniu dowiedziałem się wczoraj koło południa – tłumaczył się ekspert.
Kolejnym punktem obrad był projekt uchwały o przeprowadzeniu referendum lokalnego w istotnych sprawach dotyczących mieszkańców Krakowa złożyli radni Klubu „Kraków dla Mieszkańców”.
Głównym argumentem za przeprowadzeniem referendum, według autorów projektu, jest kwestia wysokich kosztów tego przedsięwzięcia sportowego, a także obciążenie, jakie w związku z organizacją igrzysk poniesie Kraków i jego mieszkańcy.Co do organizacji referendum w sprawie przeprowadzenia igrzysk.
– Proponujemy, by referendum odbyło się 10 października. Moim zdaniem do tej pory nie było żadnej dyskusji z mieszkańcami na ten temat – tłumaczył radny Łukasz Gibała.
Miasto stoi na stanowisku, że jego przeprowadzenie wiąże się z poniesieniem dużych wydatków z budżetu miasta. Całkowity koszt organizacji proponowanego referendum może wynieść od 2 mln 200 tys. do 2 mln 675 tys. złotych. W koszty te wchodzić będą m.in.diety dla członków miejskich i okręgowych komisji ds. przeprowadzenia referendum.
– Referendum to ważne narzędzie, który służy do kontaktu z mieszkańcami. Czy nam się to podoba, czy nie, nie jesteśmy Szwajcarią. Trzeba wziąć pod uwagę, czy odbędą się Igrzyska Europejskie nie należy do Krakowa – stwierdził radny Andrzej Hawranek.
– To sposób na zbicie kapitału politycznego przed dwóch, trzech radnych – dodał Łukasz Wantuch.
Radni Nowoczesnej zaproponowali, by rozszerzyć referendum o inne pytania, a radny Łukasz Maślona, by głosowanie przeprowadzić za tydzień. Oba wnioski przepadły w głosowaniu. Ostatecznie radni zagłosowali przeciwko organizacji referendum.
Przypomnijmy: igrzyska europejskie mają się odbyć w 2023 r. w Krakowie i województwie małopolskim. Sportowcy, według założeń, będą rywalizować także w Zakopanem, Tarnowie i Krynicy. W Krakowie mają się odbyć się następujące dyscypliny: siatkówka, szermierka, pływanie synchroniczne, koszykówka 3 x 3, rugby 7, kajakarstwo klasyczne, strzelectwo, pięciobój nowoczesny i tenis stołowy – czyli 9 dyscyplin, a także dodatkowo 2 dyscypliny pokazowe: teqball i MMA. W kolejnych 11 dyscyplinach sportowcy będą rywalizować w Tarnowie, Krynicy i Zakopanem.
W czerwcu odbyła się wizytacja stadionu im. Reymana pod kątem organizacji ceremonii otwarcia, Hali Cracovia pod kątem rozgrywek w koszykówce 3 x 3, oraz stadionu Cracovii pod kątem rugby 7.
Warto dodać, że w kwietniu br. Sejmik Województwa Małopolskiego podjął uchwałę o powołaniu spółki samorządowej „Igrzyska Europejskie 2023”, która ma być odpowiedzialna za organizację igrzysk europejskich.

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.