Krakowscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który w mieszkaniu ukrywał rzeczy pochodzące z kradzieży. Mężczyzna trudnił się głównie handlem kradzionymi rowerami. Zatrzymanemu paserowi grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Pod koniec sierpnia tego roku policjanci z Nowej Huty zatrzymali mężczyznę, którego podejrzewali o kradzież roweru. – Wówczas mężczyzna nie chciał powiedzieć, co zrobił ze skradzionym jednośladem, wycenionym przez poszkodowanego na 4 tysiące złotych. Podejrzany 41-latek usłyszał zarzuty kradzieży – przypominają policjanci.
Po kilku tygodniach policjanci ustalili jednak, gdzie mógł trafić skradziony pojazd. I w poniedziałek, 8 listopada 2021 roku kryminalni z Komisariatu Policji VIII w Krakowie poszli do jednego z mieszkań w Nowej Hucie. Według pozyskanych informacji miał tam mieszkać mężczyzna handlujący kradzionymi rowerami. Drzwi do lokalu otworzył zaskoczony wizytą funkcjonariuszy 42-latek. W trakcie przeszukania mieszkania, kryminalni znaleźli dwa jednoślady (w tym jeden przez nich poszukiwany), ramę rowerową oraz akcesoria rowerowe, pochodzące z kradzieży. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do pobliskiego komisariatu.
Łączna wartość odzyskanych przedmiotów to ponad 7 tysięcy złotych. Policjanci ustalili właścicieli pozostałych fantów znalezionych w mieszkaniu. – Nie mieli problemu z rozpoznaniem swojej własności, pomimo że osoby odpowiedzialne za ich zniknięcie zdążyły przemalować rowery na inny kolor – zaznaczają kryminalni.
42-latek, który przechowywał łupy w swoim mieszkaniu, usłyszał zarzuty paserstwa. Mężczyźnie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Ale to nie kończy sprawy = trwa ustalanie osób odpowiedzialnych za kradzieże.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.