Wielicka, Conrada – to tylko niektóre ulice w Krakowie, na których policja łapie piratów drogowych. Od 1 stycznia policyjna drogówka ma prawdziwe żniwa – sypią się wysokie mandaty karne, naliczane są punkty karne, zabierane są prawa jazdy.
– Przestrzegamy i apelujemy o poruszanie się zgodnie z przepisami i obowiązującymi limitami prędkości. W ostatnim tygodniu, ci którzy zapomnieli o zmianach w taryfikatorze mandatów i wcisnęli „gaz do dechy” boleśnie przekonali się o nowych regulacjach – nie kryje policja. I podaje kilka najbardziej drastycznych przykładów z Krakowa i Małopolski.
9 stycznia br., w rejonie ul. Wielickiej w Krakowie mandatem w wysokości 2 000 złotych ukarana została kierująca mercedesem. Kobieta jechała z prędkością 132 km/h, w miejscu, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 70 km/h. W związku z przekroczeniem prędkości o 62 km, zgodnie z nowymi przepisami, 32-letnia kierująca otrzymała mandat karny w wysokości 2 000 złotych oraz 10 punktów karnych. Policjanci zatrzymali także (elektronicznie) prawo jazdy należące do 23-latki.
11 stycznia br., policjanci ruchu drogowego z wadowickiej komendy, patrolując drogę powiatową nr 1768 w miejscowości Wyźrał, zauważyli samochód jadący z nadmierną prędkością. Podążając za nim stwierdzili, że kierowca pędził 138 km/h na obszarze, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Nadto, kierowca land rovera wyprzedał inne pojazdy na zakrętach oznaczonych znakami ostrzegawczymi jako zakręty niebezpieczne oraz na „podwójnej ciągłej”.
Gdy policjanci zatrzymali land rovera do kontroli okazało się, że za kierownicą siedzi 56-letni mieszkaniec powiatu krakowskiego. Mężczyzna stracił prawo jazdy. Ponadto za popełnione wykroczenia, zgodnie z nowym taryfikatorem mandatów, który obowiązuje od 1 stycznia 2022 r., został ukarany trzema mandatami karnymi na łączną kwotę 3700 złotych i 20 punktami karnymi (za przekroczenie prędkości o 88 km/h – mandat w wysokości 2500 złotych i 10 pkt, za niestosowanie się do znaku P-4 – mandat w wysokości 200 złotych i 5 pkt, za wyprzedzanie na zakrętach – mandat w wysokości 1000 złotych i 5 pkt).
12 stycznia br., w godzinach popołudniowych, w rejonie ul. Conrada w Krakowie patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli mężczyznę, który przekroczył dopuszczalną prędkość o 52 km/h. 21-latek jechał z prędkością 122 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h. W związku z powyższym policjanci nałożyli na kierującego mandat w wysokości 1 500 zł oraz 10 punktów karnych. Policjanci zatrzymali prawo jazdy mężczyzny.
12 stycznia po godzinie 23, w Nowym Targu kierujący audi jechał z prędkością 107 km/h, przy dozwolonej prędkości 50 km/h (na terenie obszaru zabudowanego). 23-latek stracił prawo jazdy na najbliższe 3 miesiące, został ukarany mandatem karnymi w kwocie 1 500 złotych i przypisano mu 10 punktów karnych.
12 stycznia br. przed godziną 20:00 policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej kontrolowali prędkość kierowców na drodze krajowej nr 28 w Makowie Podhalańskim.
W pewnym momencie policjanci zauważyli pędzącą skodę przez centrum miasta w kierunku Suchej Beskidzkiej. Wykonany pomiar prędkości nieodpowiedzialnego kierowcy wykazał 141 km/h. Policjanci ruszyli w pościg za pojazdem, jednak został on zatrzymany kilkaset metrów dalej, gdzie stał kolejny patrol, który zmierzył już nieco „wolniejszą” prędkość skody (131 km/h). Kierowca tłumaczył się, że spieszył się do swojej dziewczyny.
Przy takim prawie 3-krotnym przekroczeniu limitu prędkości trudno liczyć na odpowiednią reakcję w sytuacji pojawienia się przeszkody lub pieszego na drodze. Siedzący za kierownicą 20-letni mieszkaniec powiatu suskiego za pierwsze przekroczenie prędkości został ukarany 2500 zł mandatem karnym oraz zostało mu zatrzymane prawo jazdy. W związku z drugim naruszeniem policjanci sporządzili dokumentację do wniosku o ukaranie, którym zajmie się Sąd.
– Zadbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych uczestników ruchu drogowego. Zanim wciśniemy pedał gazu w naszym aucie zastanówmy się wcześniej, czy nas na to stać finansowo oraz czy z charakteru naszej pracy możemy sobie pozwolić na trzymiesięczną przerwę od samochodu – apelują policjanci z drogówki. Piraci drogowi za łamanie przepisów i zbyt szybką jazdę mogą zapłacić teraz nawet 5 000 złotych mandatu. Wobec kierujących, którzy odmówią przyjęcia go kierowany jest wniosek o ukaranie do sądu. Ten jednak może wymierzyć grzywnę w wysokości nawet do 30 000 złotych.
(red)



