Wiemy już, jak będzie wyglądać docelowa organizacja ruchu w rejonie wiaduktu kolejowego na Grzegórzeckiej. Na duże zmiany muszą się przygotować zwłaszcza kierowcy. Co ich czeka?
Już od kilku tygodni samochody nie mogą przejechać z Dietla w Grzegórzecką – pod wiaduktem kolejowym, w kierunku ronda Grzegórzeckiego. I nigdy już tego przejazdu nie będzie. Wprawdzie ruch miał być wstrzymany tylko czasowo, ale ostatecznie urzędnicy uznali, że nie ma co go przywracać, skoro i tak za kilka miesięcy trzeba by znowu zamknąć przejazd pod wiaduktem w stronę ronda Grzegórzeckiego. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku rozpocznie się przebudowa torowiska w rejonie targowiska, a właściwie rozbudowa peronów przystankowych, by mogły one przyjąć zwiększoną liczbę pasażerów przesiadających się pociągów na tramwaje i autobusy. Już dziś każdej godziny przejeżdżają w tym miejscu 24 tramwaje. Możliwy jest wzrost tej liczby do ok. 30. Większego ruchu tramwajów i tak nie przepuści rondo Grzegórzeckie.
A co z samochodami? Jadąc ulicą Dietla będzie można wjechać pod wiadukt, ale zaraz za nim będzie zawrotka i trzeba będzie wrócić na Dietla. Można też będzie skręcić w prawo tuż przed wiaduktem kolejowym. Wzdłuż torów kolejowych zostanie poprowadzona nowa ulica, którą będzie można dojechać do Wrzesińskiej i wrócić na Dietla To rozwiązanie ma umożliwić dojazd samochodem do przystanku kolejowego, a także na zakupy na plac targowy. Przy nowej ulicy pojawią się miejsca parkingowe, na których będzie można się zatrzymać, by wysadzić kogoś z samochodu lub wyjść na chwilę na plac targowy. Na razie nie ma planów pociągnięcia nowej ulicy dalej, by wyprowadzić ruch dalej wzdłuż torów kolejowych w kierunku ulicy Podgórskiej. Mieszkańcy okolicznych kamienic obawiają się, że takie rozwiązanie byłoby wykorzystywane do przejazdu tranzytem.

Do placu targowego będzie można dojechać także ulicą Metalowców, które stanie się jednokierunkowa. Siedleckiego pozostanie jednokierunkowa, ale ruch będzie w drugą stronę – od placu targowego wzdłuż hali lodowiska, a potem wzdłuż muru cmentarza żydowskiego do al. Daszyńskiego.
Jednokierunkowa będzie również ulica Blich – wjazd ma być od Grzegórzeckiej, wyjazd na Kopernika. Wzdłuż ulicy powstaną miejsca parkingowe, pod estakadami – jak już to zapowiadano – miejsce do wypoczynku i plac zabaw.
Przebudowa zostanie aleja Daszyńskiego, ale ma utrzymać obecny charakter. 7 marca roboty ruszają na odcinku od ul. Metalowców do ul. Masarskiej. Remont obejmie jezdnię i chodniki. Koszt prac to ok. 3,4 mln złotych.
Teoretycznie wszystkie zmiany powinny być wprowadzone do końca tego roku. To oficjalny termin oddania do użytku przystanku kolejowego na Grzegórzkach. Ale wszystko wskazuje na to, że tego terminu nie uda się dotrzymać. Bardziej realny termin to połowa 2023 roku. Ale brak przejazdu pod wiaduktem w kierunku ronda Grzegórzeckiego to zmiana, która już została wprowadzona i nie zostanie cofnięta. Urzędnicy badają, gdzie przeniósł się te ruch, który do tej pory korzystał z przejazdu Grzegórzecką.
I jeszcze jedna zmiana, która zostaje na stałe – to droga rowerowa wzdłuż Grzegórzeckiej.

(GEG)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.