Szybkie fakty

Kategoria Metropolia
Data 7 marca 2022
Czytanie ~3 min
Tematy uchodźcy w Krakowie, uchodźcy z ukrainy
Metropolia · 7 marca 2022 · 3 min czytania

Kraków nie jest w stanie przyjąć wszystkich uchodźców. Inne miejscowości czekają na Ukraińców

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 07.03.2022 Lokalizacja: Kraków

Wojewoda małopolski Łukasz Kmita zaapelował do Ukraińców i osób im pomagającym, by nie bali się opuścić Krakowa i by pojechali do innych małopolskich miejscowości, które czekają na uchodźców. Kraków nie jest w stanie przyjąć wszystkich Ukraińców uciekających przed wojną.

W Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie odbyło się blisko dwugodzinne posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Spotkanie dotyczyło pomocy dla uchodźców z Ukrainy w Małopolsce. Posiedzeniu przewodniczyli sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, pełnomocnik rządu ds. współpracy z samorządem terytorialnym Paweł Szefernaker oraz wojewoda małopolski Łukasz Kmita. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele małopolskich służb (Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej), 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, a także samorządu województwa małopolskiego oraz miasta Krakowa.

– Zależy nam na tym, by poznać wszystkie problemy, rozwiać ewentualne wątpliwości – mówił już po posiedzeniu sztabu kryzysowego Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji zapowiadając, że w kolejnych dniach będzie uczestniczył w podobnych posiedzeniach w innych województwach. Wiceminister podkreślał, że w Małopolsce i Krakowie współpraca administracji rządowej i samorządu w zakresie pomocy uchodźcom jest modelowa. – Kolejne tygodnie będą dużo cięższe niż pierwsze 12 dni – przyznał Paweł Szefernaker. I dodał, że rząd jedynie koordynuje działania, a bez samorządów, organizacji pożytku publicznego i wolontariuszy pomoc nie miałaby sensu.

– Jesteśmy na pierwszym kilometrze maratonu. Do naszych miast i miasteczek będą docierać kolejni uchodźcy – mówił wojewoda małopolski Łukasz Kmita. Jego zdaniem obecnie kluczowym punktem jest Dworzec Główny PKP w Krakowie, gdzie docierając uchodźcy także z innych miast Polski. Stąd apel, by Ukraińcy nie bali się jechać do mniejszości miejscowości, także w Małopolsce. – Tam rzesze Małopolan chcą przyjąć uchodźców. W Krakowie nie będziemy w stanie wszystkim zapewnić należytej opieki. W małych miasteczkach czekają na uchodźców – przekonywał wojewoda.

Marszałek małopolski Witold Kozłowski dziękował Małopolanom za okazywaną uchodźcom pomoc. – Zdajemy egzamin z tego, co wyznajemy – zapewniał Witold Kozłowski. Apelował o dalszą pomoc dla uchodźców wojennych i deklarował, że samorząd województwa będzie wspierać działania pomocowe dla Ukraińców.

Wiceprezydent Andrzej Kulig podkreślił, że wizyta wiceministra w Krakowie jest bardzo ważna. – Te pierwsze 12 dni to preludium tego, co będzie się działo, musimy być przygotowani na kolejne działania. Większość przyjechała tu nie na tydzień, miesiąc – mówił wiceprezydent Kulig. Zaznaczał, że do tej pory przybywali tu głównie ci, którzy mają rodzinę w Krakowie lub jechali dalej. – Teraz sytuacja będzie się zmieniać, Kraków jest rozpoznawalny, jest niskie bezrobocie, to będzie sprawiało, że wielu uchodźców będzie tu chciało zostać na dłużej – przyznał Andrzej Kulig. Dodał, że do udzielania pomocy uchodźcom potrzebne będą pieniądze rządowe. – Czekamy na ustawę – dodał.

Wojewoda Łukasz Kmita zapewniał, że w rejonie Dworca Głównego PKP zostanie rozbudowana infrastruktura potrzebna do obsługi uchodźców. – Nie możemy doprowadzić do tego, by dworzec w Krakowie wyglądał jak dworzec w Charkowie – powiedział wojewoda. Wiceprezydent Andrzej Kulig zaznaczył, że Ukraińcy przyjeżdżający do Krakowa nie chcą opuścić dworca i tam czekają na inne połączenia lub na kogoś, kto po nich przyjedzie. – Dal jednej z grup podstawiliśmy autobus, ale oni oznajmili, że nigdzie nie pojadą – stwierdził wiceprezydent.

https://www.facebook.com/muwkrakow/videos/280477850899860

(GEG)

Reklama