Do skandalu doszło podczas rekolekcji wielkopostnych w Stanisławiu Dolnym koło Kalwarii Zebrzydowskiej. Kazanie pełne szokujących tez wygłosił w niedzielę, 27 marca 2022 roku ksiądz z Tyńca. Niektórzy uczestnicy mszy byli tak oburzeni, że wychodzili z kościoła.
Co takiego padło z ambony? Przytaczamy treść wpisu na facebookowym profilu „Pod Klasztorem i Zamkiem – Strona Mieszkańca Gminy Kalwaria i Lanckorona”:
„Rekolekcje w Kościele Katolickim to kilkudniowy okres poświęcony odnowie duchowej poprzez modlitwę, konferencje oraz spowiedź. W parafii Stanisława Męczennika w Stanisławiu Dolnym wierni podczas niedzielnej mszy wychodzili z kościoła. Co poszło nie tak?
Rekolekcjonista ksiądz Jacek z Tyńca w swoim kazaniu odniósł się do wszystkich sfer życia codziennego, od polityki, po małżeństwo. Jego śmiałe i kontrowersyjne tezy spowodowały grymas niezadowolenia na twarzach wiernych. Na podstawie ich relacji sporządziliśmy skrót tego, co głosił kaznodzieja:
Wojnę na Ukrainie wywołali Amerykanie, a teraz chcą zwalić na Rosjan.
Polskie kobiety powinny uważać na Ukrainki, które przyjechały do Polski, bo te zaraz zaczną uwodzić i odbijać im mężów.
Rodzice, którzy oddają dzieci do żłobka, nie powinni dziwić się, kiedy zostaną przez nich oddani do domu starców.
Dopóki babcia daje wnuczkowi pieniądze, to jest kochana. Jak pieniążki się skończą, babcia trafi do suteryny.
Pan Jezus kocha tylko ludzi głęboko wierzących, innych wypluwa.
Już w trakcie kazania część wiernych opuściła świątynie. W trakcie Komunii do rekolekcjonisty podeszli tylko nieliczni, aby z jego rąk przyjąć Komunie.
Czegoś takiego się na rekolekcjach nie spodziewaliśmy — mówią zniesmaczeni wierni.”
Skandalem zainteresowali się dziennikarze, m.in. Faktu i Gazety Krakowskiej. „Opactwo Benedyktynów w Tyńcu dystansuje się od poglądów wygłaszanych przez ojca Jacka. Zapowiada też jego ukaranie” – donosi Gazeta Krakowska.
(red)



