Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 7 czerwca 2022
Czytanie ~2 min
Tematy jacek majchrowski, jan śpiewak, kraków
Miasto · 7 czerwca 2022 · 2 min czytania

Jacek Majchrowski kontra Jan Śpiewak. Zaskakujący finał głośnego procesu

Autor: Jarosław Strzeboński

Sąd Rejonowy w Krakowie umorzył postępowanie w sprawie, jaką  wytoczył Jacek Majchrowski warszawskiemu aktywiście. Prezydent Krakowa zarzucał Janowi Śpiewakowi pomówienie oraz publiczne znieważenie. Dzisiaj sąd pierwszej instancji zakończył postępowanie. Sąd uznał, że to sprawa dla prokuratury. Orzeczenie nie jest prawomocne i może być zaskarżone.

Przypomnijmy. Jacek Majchrowski pozwał aktywistę Jana Śpiewaka w ramach prywatnego aktu oskarżenia za film, jaki Śpiewak umieścił w mediach społecznościowych.  Prof. Majchrowski uważał, że w blisko 20-minutowym filmie autorstwa warszawskiego aktywisty został  pomówiony oraz znieważony przy pomocy środków masowego komunikowania w postaci serwisu internetowego YouTube. To na tym serwisie  Śpiewak opublikował film, w którym przypomniał  sytuacje i doniesienia dziennikarskie z minionych lat o Krakowie pod rządami Jacka Majchrowskiego.

W filmie poruszona została sprawa min. pożaru Archiwum Miejskiego. Aktywista zestawia go z fragmentem filmu „Psy”, w którym palone są akta SB. Jan Śpiewak sugerował, że doszło do podpalenia Archiwum Miejskiego . Na filmie Śpiewaka stwierdził, iż „w Krakowie najważniejsza jest lojalność do szefa i jego układu. Wydaje się, że im człowiek jest mniej uczciwy, tym jest w stanie dalej zajść w strukturach krakowskiego ratusza. W Krakowie panuje nieprawdopodobne przyzwolenie na korupcję i utrzymywanie bliskich związków między biznesem a urzędnikami. Przyzwolenie płynie nie tylko od samego Majchrowskiego, ale również prokuratury, która m.in. ukręciła łeb sprawom związanym z krakowską mafią reprywatyzacyjną. Mimo zeznań świadka koronnego, który pogrążył mafię, nie pociągnięto do odpowiedzialności nikogo poza… nim samym”.

Proces odbywał się bez udziału publiczności i dziennikarzy, o co wnioskował pełnomocnik prezydenta. Jan Śpiewak apelował do prezydenta, by złożył wniosek o odtajnienie procesu, ale Jacek Majchrowski tego nie zrobił oraz nie komentował procesu.

Aktywista uważa, że orzeczenie o umorzeniu to jego wygrana. „Sąd powiedział stop prywatnej wendecie Majchrowskiego za pomocą prywatnych aktów oskarżenia. Mam nadzieję, ze to będzie przykład dla innych sądów” – skomentował na swoim profilu na Twitterze.

Sąd uzasadniając ustnie swój wyrok stwierdził, że sprawą powinna zająć się prokuratura. A to dlatego, że Jacek Majchrowski jest prezydentem Krakowa, a więc osobą publiczną. Przepisy mówią zaś, że w takim przypadku prokuratura powinna zająć się sprawą i ewentualnie przygotować akt oskarżenia wobec aktywisty. Sąd podkreślał, że umorzenie sprawy było jedynym możliwym wyrokiem.

(JS) 

Nasz komentarz:

Wyrok jest zaskakujący. Nie dlatego, że sąd umorzył postępowanie. Dlatego, że zrobił to po przeprowadzeniu całego procesu. Jeśli rzeczywiście osoba pełniąca funkcję publiczną nie powinna kierować prywatnego aktu oskarżenia, to sąd powinien na to zwrócić uwagę na samym początku postępowania. Trochę to wyglądało, jakby sąd bał się stanąć po jednej ze stron sporu, umył ręce i stwierdził, niech się tym zajmie ktoś inny.

Grzegorz Skowron 

Reklama