„W Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie pod Krakowem od lat trwa koszmar” – informuje Wirtualna Polska. Placówkę prowadzą zakonnice ze Zgromadzenie Panien Ofiarowania NMP z siedzibą w Krakowie. Siostry miały niepełnosprawne intelektualnie dzieci wiązać, trzymać w klatkach, wyzywać. Bić mopem. Śledztwo prowadzi prokuratura, wojewoda małopolski prowadzi kontrolę w placówce.
Wirtualna Polska opublikowała szokujący materiał o Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie. To placówka, której przebywają niepełnosprawne intelektualnie dzieci. Zakonnice miały je wiązać do łóżek, zamykać w klatce, bić mopem. Siostry i niektórzy świeccy opiekunowie mieli się zwracać do podopiecznych słowami: „wychowali cię w stajni”, „twoja matka jest prostytutką”, „jak będziesz niedobra, dostaniesz wpierdol”. Tak relacjonowali to dziennikarzom Szymonowi Jadczakowi i Dariusza Faronowi rodzice dzieci i byłe pracownice placówki.
Szokujący materiał – Piekło u zakonnic. Bicie, wiązanie, zamykanie w klatce. Horror dzieci w DPS pod Krakowem – WP Wiadomości
Na publikację zareagował wojewoda małopolski Łukasz Kmita. „Nie ma zgody na naruszanie standardów opieki w Domach Pomocy Społecznej. Obrazki, które obiegły dziś media, przedstawiające zachowania i sytuacje, które mogły mieć miejsce w Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie, są dla nas wszystkich głęboko poruszające. Poruszające i nieakceptowalne.” – czytamy w oświadczeniu Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Urzędnicy wojewody podkreślają, że Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Jordanowie prowadzony jest na zlecenie Powiatu Suskiego przez Zgromadzenie Panien Ofiarowania NMP z siedzibą w Krakowie. Nadzór nad działalnością domu pomocy społecznej prowadzonego na zlecenie powiatu sprawuje starosta przy pomocy powiatowego centrum pomocy rodzinie. A kontrolę nad domem pomocy społecznej realizują również inne podmioty, m.in. sąd. „Niezależnie od tego, Wydział Polityki Społecznej Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie od początku czerwca prowadzi w tej placówce własne czynności kontrolne. Sprawa została zainicjowana w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie w związku z sygnałem Sądu Opiekuńczego, na podstawie którego niezwłocznie rozpoczęliśmy czynności kontrolne” – zapewniają urzędnicy wojewody. Wirtualna Polska podaje, że w placówce w Jordanowie źle dzieje się od wielu lat.
„Zależy nam na dogłębnym wyjaśnieniu sprawy i wyciągnięciu konsekwencji. Od momentu sygnału, jaki otrzymaliśmy od Sądu Opiekuńczego, sprawie został nadany szczególny priorytet. Dołożymy wszelkich starań, aby kompleksowo wyjaśnić wszystkie wątki” – to kolejny fragment oświadczenia Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, z którego dowiadujemy się też, że wojewoda małopolski Łukasz Kmita jest wstrząśnięty materiałem pokazanym dziś w mediach.
(red)



