Kupujący mieszkania jako lokatę kapitału będą płacić wyższe podatki. Większe podatki od nieruchomości mają też płacić właściciele pustostanów. Nowe regulacje mogą objąć nawet ponad 10 proc. wszystkich lokali mieszkalnych. W Krakowie takich mieszkań może być jeszcze więcej, bo w stolicy Małopolski znaczna część nowych lokali wykupiona została jako inwestycje, bo ceny mieszkań rosły szybciej niż zyski z lokat bankowych.
O planach rządu na dodatkowe opodatkowanie pustych mieszkań pisze „Rzeczpospolita”, której dziennikarze rozmawiali z wiceministrem finansów Arturem Soboniem. Jak podaje gazeta, Ministerstwo Finansów pracuje obecnie nad dwiema koncepcjami.
„Pierwsza to obciążenie pakietowych zakupów mieszkań, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, podatkiem od czynności cywilnoprawnych” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Jak tłumaczy wiceminister Artur Soboń, podatek od czynności cywilnoprawnych przy takich transakcjach zostanie podniesiony, zaś przy zakupach od deweloperów pojawi się dodatkowy podatek. – Taka regulacja powinna ograniczyć wykupywanie mieszkań przez fundusze inwestycyjne – argumentuje wiceminister finansów.
Drugie rozwiązanie to zmiany w przepisach o podatkach lokalnych – samorządy dostaną prawo do stosowania wyższej stawki podatku od nieruchomości dla pustostanów. Jak wyjaśnia „Rzeczpospolita”, wyższe stawki mogłyby objąć lokale, które nie są zamieszkane np. przez co najmniej trzy miesiące w roku. Nie wiadomo jednak, jak miałaby wyglądać weryfikacja tego, czy dane mieszkanie stoi puste i jak długo nie ma w nim żadnych lokatorów. Może się np. okazać, że taką weryfikacją byłoby zameldowanie pod danym adresem, a wtedy wiele mieszkań wynajmowanych także objętych zostałoby wyższym podatkiem od nieruchomości.
„Rzeczpospolita” cytuje też radcę prawnego i doradcę podatkowego Adama Bartosiewicza, według którego część proponowanych przez rząd rozwiązań może być sprzeczna z unijnymi dyrektywami.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.