Pijany mężczyzna zaatakował ratowników medycznych, którzy zostali wezwani na pomoc. Był agresywny, kopał ich, uderzał pięściami i rozpylił gaz. Do ataku doszło w środę, 23 lutego 2023, przy ulicy Lipskiej w Krakowie.
O zdarzeniu informuje RMF FM. „Do zdarzenia doszło przy ul. Lipskiej na krakowskim Płaszowie. Ratownicy medyczni zostali wezwani na pomoc mężczyźnie. Gdy opatrywali go w karetce, ten zaczął być agresywny, po czym zaatakował ratowników – kopał ich, uderzał pięściami i rozpalił gaz pieprzowy” – podaje reporter RMF FM. Napastnik był nietrzeźwy, ratownicy go obezwładnili i przekazali policji. Trafił do izby wytrzeźwień.
Jeden z zaatakowanych ratowników został przewieziony do szpitala. To on opowiedział o zdarzeniu reporterowi radia. – Zostaliśmy zaatakowani przez pacjenta gazem pieprzowym, dostałem w twarz od niego, potem zostałem kopnięty, rozwalił mi nos. Wylądowałem na oddziale ratunkowym. Jestem aktualnie na zwolnieniu lekarskim. Teraz już na oczy widzę, ale to był dramat. To, co się działo, powinno ujrzeć światło dzienne – mówił poszkodowany.
A taki opis tego zdarzenia można znaleźć na Facebooku „Okiem inspektora”: Niestety, chciałbym napisać że to żart. Ale to okrutna prawda. Byłem na miejscu zdarzenia i razem z ratownikami obezwładniliśmy agresora, który chwilę wcześniej zaatakował innych ratowników, a potem położył się na torowisku. Żeby zrozumieć jak zachowywał się ten człowiek dodam, że gdy policja prowadziła go w kajdankach do radiowozu, to musiałem wstrzymać ruch na sąsiednim pasie”.
Jak poinformowała Joanna Sieradzka, rzeczniczka Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, każdego roku dochodzi do kilka ataków na zespoły ratownictwa medycznego, które mają swój finał w sądzie. – W zdecydowanej większości przypadków agresja związana jest z nadużyciem alkoholu oraz środków odurzających. Na szczęście, w ostatnich latach sądy nie okazują pobłażania dla sprawców takich czynów, a policja ściśle współpracuje z zespołami ratownictwa medycznego – powiedziała RMF FM Joanna Sieradzka .
(red)



