Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski ma raka prostaty. O swojej nowotworowej chorobie opowiedział w rozmowie z portalem RP.pl.
Znany duchowny o chorobie dowiedział się przypadkowo. – Od dziesiątków lat posługuje wśród niepełnosprawnych, dlatego też spokojnie przyjąłem diagnozę – twierdzi ks. Isakowicz-Zaleski. Podkreśla też, że jest człowiekiem wierzącym. Na rozmowę o swojej chorobie zgodził się z dwóch powodów. Pierwszy to fatalna sytuacja w służbie zdrowia, która powoduje ogromne kolejki do lekarzy i wydłuża terminy uzyskania diagnozy oraz porady. Drugi powód to zgłaszanie się do lekarza zbyt zbyt późno, a coraz częściej z rakiem zmagają się także ludzie młodzi.
– Teoretycznie niby wszystko jest poukładane, ale w praktyce są gigantyczne kolejki do lekarza, wręcz absurdalne terminy. A równocześnie prywatne kliniki działają. Jak ktoś jest bogaty, to bardzo szybko może otrzymać pomoc. Jak ktoś nie ma tych pieniędzy, a jeszcze nie daj Boże układów, to nie – mówi w rozmowie z RP.pl.
Ksiądz Isakowicz-Zaleski jest dobrej myśli co do swojej sytuacji. – Znam dziesiątki ludzi, którzy wychodzą z tej choroby – zaznacza w rozmowie z RP.pl
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.