Policjant z nowohuckiej komendy pospieszył na pomoc tonącemu nastolatkowi, który w rejonie stopnia wodnego Dąbie wpadł do rzeki. Na razie nie wiadomo, jak chłopiec znalazł się Wiśle.
Policja podaje, że wczoraj ( 11 maja) około godziny 14:25 z mostu nad stopniem wodnym Dąbie do Wisły z wysokości kilkunastu metrów wpadł nastolatek. Zauważył to policjant z komisariatu 7 – asp. sztab. Mariusz Morawski, który był wówczas po służbie i przejeżdżał tym mostem na rowerach z dziećmi.
Policjant natychmiast zadzwonił na numer alarmowy. Po chwili asp. Morawski przekazał jednak telefon nadchodzącemu przechodniowi a sam zszedł po drabinkach na niższą partię zapory gdzie odnalazł koło ratunkowe, które rzucił tonącemu, następnie przywiązał do instalacji zapory i rzucił do wody rzutkę po czym sam wskoczył do rzeki.
Gdy policjant dopłynął do tonącego nastolatka, zaholował go w rejon zapory. Tam pomógł mu przechodzień – Pan Jonasz i razem wyciągnęli małoletniego z wody na betonową część zapory gdzie udzielali pierwszej pomocy poszkodowanemu.
Na miejscu szybko zjawili się strażacy i policjant z komisariatu wodnego oraz załoga karetki pogotowia , która prowadziła reanimację nastolatka. Następnie strażacy, policjant i ratownicy przenieśli poszkodowanego i przetransportowali policyjną motorówką na drugą stronę Wisły gdzie oczekiwała karetka. Nieprzytomnego nastolatka , w ciężkim stanie przetransportowano do szpitala.
Poszkodowany to 14-letni obywatel Ukrainy. Na miejscu zjawili się wkrótce także jego rodzice. Policja wyjaśnia okoliczność zdarzenia, ale wstępne ustalenia nie wskazują by ktokolwiek przyczynił się do upadku 14-latka do wody.
(JS)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.