Nad najpopularniejszym obecnie w Krakowie kąpieliskiem – na Zakrzówku, plażowicze nie mają gdzie udać się „za potrzebą”. Tymczasem Zakrzówek przeżywa prawdziwy nalot plażowiczów – Miasto pochwaliło się nowymi toaletami. Co z tego, jak po godzinie dziewiętnastej są już zamknięte. To trochę bez sensu. Przecież mieszkańcy nie wypoczywają tylko do godziny 19 – pisze dla KRKnews.pl Patrycja Bliska.
Korzystając z ładnej pogody postanowiłam spędzić parę godzin nad nowo otwartym kąpieliskiem na Zakrzówku. Słońce, przyroda, woda i przyjemna temperatura powietrza. Wprost wymarzone warunki na relaks. Wypoczynek okazał się jednak rozczarowaniem. Wszystko przez problem z toaletami.
Pogoda w ostatnim zachęca do wypoczynku na łonie natury. Nie dziwi więc, że wielu mieszkańców Krakowa bywało wypoczynek na Zakrzówku. Tyle lat czekania na koniec budowy, więc jak tylko można w końcu z niego skorzystać to czemu nie. Wszyscy są ciekawi jak wyszło.
O pływających basenach i pomostach napisano już prawie wszystko. Ja napisze o tym czego nie widać ale już niedługo będzie po prostu czuć. O nieczynnych toaletach. Toalet jest dokładnie sześć – trzy dla Pań i trzy na Panów. Aby się do nich dostać trzeba pokonać dość strome schody. Tego nie krytykuje – taki urok wypoczynku w dawanym kamieniołomie. Kto czuje potrzebę, musi wejść na górę. Tylko, że po godzinie 19 toalety są zamknięte.

Zakrzówek zawsze słynął z krystalicznie czystej wody. Ale teraz się to zmieni. Nie ma się co oszukiwać – zamykanie toalet o 19 skutkuje tym, że wszyscy załatwiają się prosto do wody lub biegają po krzakach. Tylko, że tam krzaków jak na lekarstwo więc pozostaje jedyna sensowna alternatywa. Woda.
Już niedługo strach będzie kąpać się w takim szambie. Codziennie na pomostach i w basenach jest tłum ludzi. I codziennie ten tłum po godzinie 19 nie ma gdzie załatwić swoich potrzeb filologicznych. Czy taki jest pomysł na Zakrzówek? Zrobić z niego toaletę. Jak trzeba nie mieć wyobraźni aby kąpielisko czynne do godziny 22 , pozbawić jedynej czynnej toalety w promieniu kilkuset metrów. Najbliższa czynna toaleta to chyba ta w markecie Kaufland. Jakieś 15 minut piechotą!

To takie nasze polskie dziadostwo. Na drzwiach sanitariatów powiesić kartkę z informacją, że toaleta czynna od do i gotowe. Widziałem, jak co chwila ktoś próbuje wejść do toalety, w pewnym momencie ustawiła się kolejka, bo ludzie myśleli pewnie, że można z nich skorzystać. Tymczasem wszystko było zamknięte. Łatwo się domyślić, gdzie zaraz po pocałowaniu klamki chodzą plażowicze. Niby zalew w cywilizowanym mieście a takie warunki jak w dżungli.

Za teren Zakrzówka i kąpieliska odpowiada Zarząd Zieleni Miejskiej. Mam apel do dyrektora ZZM Piotra Kempfa – Panie Dyrektorze, otwórz Pan te sracze. Zanim zniszczymy Zakrzówek.
(Patrycja Bliska)



