Troje obywateli Gruzji zatrzymali krakowscy policjanci w związku z próba oszustwa na kwotę 80 tysięcy złotych. Oszuści mieli pecha – jako potencjalna ofiarę oszustwa wytypowali strażnika więziennego. Ten ich przechytrzył.
5 czerwca br. przed południem do strażnika więziennego, jednej z jednostek penitencjarnych na terenie Krakowa, zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Poinformował on swojego rozmówcę, że środki zgromadzane przez niego na rachunku bankowym są zagrożone i ktoś usiłował wziąć też kredyt, wykorzystując jego konto.
Podejrzenia u strażnika wzbudził sposób, w jaki rzekomy pracownik banku prowadził z nim rozmowę jak i rzeczy, o które podczas połączenia dopytywał, jednocześnie słabo posługując się językiem polskim. W trakcie rozmowy fałszywy bankowiec, zapytał o sumę środków zgromadzonych na koncie.
– Strażnik podał wymyśloną przez siebie dużą kwotę, której faktycznie na rachunku nie było, a mężczyzna będący na linii potwierdził tę kwotę. Wówczas funkcjonariusz służby więziennej był już pewny, że rozmawia z oszustem. Początkowo oszust próbował zmanipulować swojego rozmówcę, by ten zrobił przelew na inne konto, które miało zabezpieczyć środki, jednak jak stwierdził, z przyczyn technicznych nie było to możliwe, a jedyną szansą na ochronę pieniędzy miało być podjęcie ich z konta i przekazanie rzekomemu „specjaliście banku” w umówionym miejscu – relacjonuje Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Strażnik więzienny korzystając z wymówki, że musi uzyskać zastępstwo w pracy, z drugiego telefonu nawiązał kontakt z policją. W miejscu pracy strażnika pojawili się kryminalni z VIII komisariatu, którzy nawiązali współpracę z bankiem, w którym rzekomo miały zostać podjęte środki.
Oszuści cały czas pozostawali na linii ze strażnikiem, aby mieć kontrolę nad jego działaniami i tym samym pewność, że nie skontaktuje się z policją, co znacząco utrudniało współpracę kryminalnych z funkcjonariuszem więziennictwa. Kierowany instrukcjami strażnik pojechał do placówki banku, którego pracownik był już poinformowany, że ma zachowywać się tak, jakby naprawdę wypłacał klientowi gotówkę.
Mężczyzna wyszedł z banku z pakunkiem przypominającym zapakowany plik pieniędzy i kierowany instrukcjami oszusta udał się do jednego z parków, gdzie miało dojść do przekazania gotówki „specjaliście bankowemu”. Cała sytuacja była nieustannie obserwowana przez nieumundurowanych policjantów, którzy będąc w parku, wytypowali trzy podejrzane osoby, które mogły mieć związek z tą sprawą.
Gdy tylko strażnik przekazał pakunek, w którym miały się znajdować pieniądze, do akcji wkroczyli policjanci. Kryminalni zatrzymali odbierającego zawiniątko mężczyznę oraz dwie inne osoby w tym kobietę. Zatrzymanymi okazali się obywatele Gruzji, którzy chcieli się wzbogacić kosztem strażnika więziennego o 80 000 zł.
Po przeprowadzonych w policyjnej jednostce czynnościach, 25 i 28-latek oraz 33-latka usłyszeli zarzuty oszustwa. 7 czerwca br. sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Krowodrzy zastosował wobec całej trójki środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Podejrzanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
(JS)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.