Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 20 sierpnia 2024
Czytanie ~2 min
Tematy arka gdynia, kraków, wisła kraków
Miasto · 20 sierpnia 2024 · 2 min czytania

Wisła Kraków wypuszcza pewne zwycięstwo. Remis z Arką Gdynia po prowadzeniu 2:0 (ZDJĘCIA)

Autor: Jarosław Strzeboński

Wisła Kraków prowadziła z Arką Gdynia 2:0 aż do 53. minuty, dzięki dwóm trafieniom Angela Rodado. Niestety, później sytuacja zaczęła się pogarszać. „Biała Gwiazda” ponownie musiała kończyć mecz w osłabieniu, a spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Spotkanie rozpoczęło się od minuty ciszy upamiętniającej Franciszka Smudę, wybitnego trenera, który zmarł dzień wcześniej. Smuda, w przeszłości prowadzący m.in. Wisłę Kraków, pozostawił po sobie głęboki ślad w polskiej piłce, a jego pamięć uczcili zarówno kibice, jak i zawodnicy.

Od pierwszych minut na boisku dominowała Wisła Kraków, która szybko przejęła inicjatywę. Już w 15. minucie Angel Rodado otworzył wynik meczu, oddając mocny strzał sprzed pola karnego, który zaskoczył bramkarza Arki, Pawła Lenarcika. „Biała Gwiazda” miała szansę na podwyższenie prowadzenia, jednak Olivier Sukiennicki zmarnował doskonałą okazję, trafiając z ostrego kąta prosto w bramkarza.

Druga połowa rozpoczęła się równie pomyślnie dla gospodarzy. W 49. minucie Angel Rodado po raz drugi wpisał się na listę strzelców, tym razem wykorzystując precyzyjne podanie i uderzając piłkę prawą nogą obok bezradnego Lenarcika. Przy prowadzeniu 2:0 wydawało się, że Wisła kontroluje przebieg meczu, jednak losy spotkania miały się jeszcze odwrócić.

W 57. minucie Arka Gdynia zdobyła bramkę kontaktową. Joao Oliveira, w sytuacji sam na sam z Antonem Cziczkanem, z zimną krwią umieścił piłkę w siatce, dając sygnał do odrabiania strat. Goście poczuli wiatr w żaglach i zaczęli coraz śmielej atakować. Sytuacja Wisły skomplikowała się jeszcze bardziej w 70. minucie, kiedy Wiktor Biedrzycki zobaczył drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, pozostawiając swoją drużynę w osłabieniu.

Arka skrzętnie wykorzystała przewagę liczebną. W 84. minucie, po zamieszaniu w polu karnym Wisły, Joao Oliveira ponownie trafił do siatki, doprowadzając do remisu 2:2. Mimo starań obu drużyn w końcówce spotkania, wynik nie uległ już zmianie, a mecz zakończył się podziałem punktów.

Dla Wisły Kraków remis ten jest z pewnością rozczarowaniem, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze na początku drugiej połowy prowadzili 2:0. Niemniej jednak, krakowianie muszą szybko otrząsnąć się po tym meczu, gdyż już w najbliższy czwartek czeka ich niezwykle ważny mecz z Cercle Brugge, który zdecyduje o ich dalszych losach w europejskich pucharach.

Fot. Iga Sady 

Reklama