Wisła Kraków pokonała Wisłę Płock 3:1 i awansowała na 10. miejsce w tabeli Betclic I liga. Wygrana daje krakowianom nadzieję na włączenie się do walki o awans do Ekstraklasy.
– Bez względu na to, co się dzieje, bo musimy trzymać się jakby wyznaczonej ścieżki. Ja to tak widzę – podkreślał po poprzednim meczu Mariusz Jop, trener Wisły Kraków.
Wówczas jego drużyna przegrała w Łęcznej z Górnikiem 0:1, ale wtedy na problemy zdrowotne narzekał Angel Rodado. Dziś w Płocku Hiszpan był jednak w pełni dyspozycji, co potwierdził dwoma bramkami.
Pod koniec pierwszej połowy Giannis Kiakos dośrodkował na głowę Łukasza Zwolińskiego, ten przełużył do Rodado i Hiszpan z bliska dał gościom prowadzenie. Drugiego gola napastnik Wisły zdobył zaraz po przerwie – piłkę z rzutu wolnego znów dośrodkował Kiakos, a Rodado uderzeniem z pierwszej piłki podwyższył na 2:0.
W 71. minucie. James Igbekeme skomplikował jednak sytuację krakowian – za taktyczny faul otrzymał drugą żółtą kartkę i Wisła grała w osłabieniu. To jednak nie przeszkodziło krakowianom w zdobyciu trzeciej bramki, a tym razem Tamas Kiss wykorzystał kontrę gości.
Wisła Płock odpowiedziała tylko jedną bramką – w doliczonym czasie gry do siatki trafił Piotr Krawczyk.
Wisła awansowała na 10. miejsce i ma dwa zaległe spotkania. Jeśli je wygra, to będzie miała tyle samo punktów, co zajmujący piąte miejsce ŁKS Łódź.
Jan Krol
To musiało boleć… Zobacz, jak przerwanie serii przeżyli piłkarze Wisły Kraków (WIDEO)



