Obrady Komisji Infrastruktury Rady Miasta Krakowa miały tym razem nietypowy przebieg. W sali obrad panowało przenikliwe zimno, a część radnych przez całe posiedzenie siedziała w płaszczach, kurtkach i szalikach. Niektórzy wierzchniej odzieży nie zdejmowali nawet podczas wystąpień przy mównicy.
Widok radnych ubranych jak na zimowy spacer szybko wywołał domysły. Pojawiły się pytania, czy chłód w sali nie jest efektem oszczędności i ograniczania ogrzewania w związku z trudną sytuacją finansową miasta. Tym bardziej że warunki pracy – delikatnie mówiąc – nie należały do komfortowych, a ogrzewanie, jak można było stwierdzić empirycznie, praktycznie nie spełniało swojej funkcji.
Jak się jednak okazało, przyczyna była znacznie bardziej prozaiczna. W czasie obrad doszło do awarii ogrzewania w części budynku magistratu przy placu Wszystkich Świętych. To właśnie ten problem techniczny sprawił, że posiedzenie komisji odbywało się w temperaturze dalekiej od standardów.















