Szybkie fakty

Kategoria Budżet obywatelski
Data 15 kwietnia 2026
Czytanie ~5 min
Tematy budżet obywatelski 2026, Budżet Obywatelski Krakowa, budżet obywatelski projekty
Budżet obywatelski · 15 kwietnia 2026 · 5 min czytania

Krakowianie odwracają się od Budżetu Obywatelskiego? Liczba projektów spadła o ponad jedną trzecią

Autor: Małgorzata Armada Aktualizacja: 15.04.2026 Lokalizacja: Kraków

W Krakowie trwa weryfikacja projektów zgłoszonych do 13. edycji Budżetu Obywatelskiego, jednak tegoroczna odsłona przyniosła wyraźny sygnał ostrzegawczy. Liczba projektów dzielnicowych spadła z 776 do 516, czyli o ponad jedną trzecią. Mieszkańcy mówią o zniechęceniu, powtarzających się zwycięzcach oraz coraz trudniejszym procesie zgłaszania inicjatyw.

Budżet Obywatelski 2026 w Krakowie – trwa weryfikacja projektów

Na początku tego roku Krakowianie po raz trzynasty mieli okazję zgłosić swoje inicjatywy w ramach instrumentu, jakim jest Budżet Obywatelski. Projekty różnych przedsięwzięć i inwestycji zaproponowanych przez mieszkańców obecnie są weryfikowane przez Urząd Miasta Krakowa oraz podległe mu jednostki i spółki miejskie pod względem m.in. zgodności z regulaminem, poprawności wniosku i kosztorysu oraz wykonalności technicznej. Te, które zostaną uznane za możliwe do zrealizowania, przejdą do kolejnego etapu, którym jest głosowanie mieszkańców. Od 11 do 28 września, online lub w wyznaczonych punktach, Krakowianie będą mogli wesprzeć pomysły, które uważają za najlepsze i najpotrzebniejsze. Zwycięskie projekty zostaną przekazane do realizacji w przyszłym roku.

Budżet Obywatelski 2026 w Krakowie – projekty ogólnomiejskie i dzielnicowe

W 2026 roku na Budżet Obywatelski Kraków przeznaczył łącznie 54 mln zł, z czego 10,8 mln zł trafiło na projekty ogólnomiejskie, a 43,2 mln zł na projekty dzielnicowe. W przypadku zadań ogólnomiejskich obowiązują limity kosztów realizacji zgłaszanych projektów od 50 tys. do 2,16 mln zł. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku projektów dzielnicowych — każda z 18 dzielnic otrzymuje odrębną pulę środków, wyliczaną według liczby mieszkańców i powierzchni. O tym, które projekty zostaną zrealizowane, decyduje zmieszczenie się w tym budżecie, a nie jeden sztywny limit dla pojedynczego projektu.

W edycji BO 2026 Krakowianie zgłosili 134 projekty ogólnomiejskie, m.in. powiększenie Młynówki Królewskiej, utworzenie Wodnego Placu Zabaw w Parku Reduta, budowę wieży widokowej nad Zalewem Nowohuckim, darmowe szczepionki dla psów przeciw wściekliźnie, montaż sieci poidełek „Przystanek na kranówkę”, remont dworu na Prądniku Czerwonym, modernizację placu zabaw i siłowni w Bagrach Wielkich czy budowę Mostu Społecznego na Rudawie w Bronowicach.

Nie zabrakło oczywiście propozycji od mieszkańców dzielnic, wśród których tradycyjnie dominują projekty bardzo „codzienne” i lokalne. Wśród nich znalazły się inwestycje infrastrukturalne o małej i średniej skali: remonty i budowa chodników, poprawa bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych (np. doświetlenia) czy modernizacja ulic osiedlowych. Bardzo silną kategorią są też projekty związane z zielenią i przestrzenią publiczną — tworzenie lub odświeżanie skwerów, parków i nasadzenia drzew. Drugą wyraźną grupą są projekty rekreacyjne i sportowe, takie jak place zabaw, siłownie plenerowe i boiska. Czyli zaangażowanie w BO jest, ale jakby mniejsze…

Krakowianie nie chcą 43,2 mln zł? Zaskakująca liczba zgłoszeń projektów

W ubiegłym roku, podobnie jak teraz, pula BO dla dzielnic wynosiła 43,2 mln zł. Wówczas mieszkańcy zgłosili 776 projektów. Tym razem tylko 516, co oznacza spadek o 33,5 proc. Czyżby Krakowianie nie byli zainteresowani dysponowaniem środkami z budżetu miasta?

Największe różnice występują w Dzielnicy Czyżyny (34 projekty mniej w stosunku do roku poprzedniego), Dzielnicy Prądnik Biały (31), Dzielnicy Bieżanów-Prokocim (26), Dzielnicy Podgórze (24), Dzielnicy Mistrzejowice (22) oraz w Dzielnicach Prądnik Czerwony i Zwierzyniec (po 21 mniej projektów). Właściwie wzrost liczby projektów odnotowano wyłącznie w Dzielnicy Podgórze Duchackie (30 wobec 29). We wszystkich innych przypadkach mamy do czynienia z większymi lub mniejszymi spadkami liczby zgłoszeń. Co się stało przez ten rok?

Nie wszyscy mają „piłkarskie marzenia”. Problem BO 2025

Kiedy przegląda się zeszłoroczne projekty Budżetu Obywatelskiego — te już zweryfikowane przez miasto — można odnieść wrażenie, że Kraków jest prawdziwym zagłębiem młodych piłkarzy. W aż szesnastu z osiemnastu dzielnic zgłoszono bowiem inicjatywy pod nazwą „Piłkarskie marzenia” lub „Sportowe marzenia”, nierzadko wielokrotnie. Łącznie w całym mieście takich projektów było aż 31.

Rekordzistą okazały się Dębniki, gdzie do głosowania przeszły „Piłkarskie marzenia” nad Wilgą, na Ruczaju, w Sidzinie, po salezjańsku oraz w Kostrzu. Ostatecznie jednak akceptację mieszkańców zdobył jedynie ten ostatni projekt. W skali całego Krakowa do realizacji przeszło dziewięć inicjatyw z tej grupy.

Taka sytuacja zniechęciła wielu zeszłorocznych wnioskodawców, których projekty dotyczyły bardziej przyziemnych problemów niż brak zajęć sportowych dla dzieci — na przykład konieczności wymiany starego oświetlenia, remontu ulicy, budowy parkingu czy chodnika.
W przypadku „Piłkarskich marzeń” często podnoszona jest bowiem kwestia ich ogólnodostępności. Zwracają na to uwagę nie tylko mieszkańcy, ale również Regionalna Izba Obrachunkowa, która wzięła pod lupę „Piłkarskie Marzenia w Bieńczycach” oraz „Piłkarskie Mistrzostwa Krakowa dla Dzieci”, wybrane do realizacji w 2023 i 2024 roku. Według ustaleń kontroli oba projekty nie spełniały właśnie kryterium ogólnodostępności, kluczowego dla założeń Budżetu Obywatelskiego.

Mieszkańcy krytycznie o BO: „Startuje się z przegranej pozycji”

„Na papierze” wszystko wygląda perfekcyjnie — dziesiątki milionów do rozdysponowania, możliwość zgłaszania pomysłów i ich wyboru. Jak mówią Krakowianie, założenia Budżetu Obywatelskiego niekoniecznie jednak znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości.

„Ja uważam, że w dzielnicy wygrywają projekty na mnóstwo pieniędzy, które nie są ogólnodostępne, a nawet wcale się o nich nie słyszy, że się dzieją. Proces przygotowania i złożenia projektu wymaga dużego wkładu czasu, a mam wrażenie, że startuje się z przegranej pozycji” — pisze anonimowo na Facebooku jeden z mieszkańców Bieżanowa-Prokocimia.

Nie jest on odosobniony w swoim podejściu. Pojawiają się głosy, że co roku wygrywają te same projekty, przez co mieszkańcy są zniechęceni, a szanse na przejście weryfikacji wydają się niewielkie, zaś na realizację — jeszcze mniejsze.

Zwłaszcza jeśli jest się mieszkańcem mniej zaludnionej części dzielnicy, a więc i osób mogących poprzeć inicjatywę będzie mniej. Po co więc składać wniosek o budowę chodnika na peryferiach, skoro poprze go jedynie garstka sąsiadów?

To rodzi kolejne pytanie: czy w Budżecie Obywatelskim powinien obowiązywać podział na całe dzielnice, czy może raczej na mniejsze jednostki, tak aby środki były dzielone bardziej sprawiedliwie?

Innym problemem, na który zwracają uwagę mieszkańcy, jest skomplikowany formularz zgłoszeniowy wynikający z nowych wymogów. W tegorocznej edycji miasto doprecyzowało bowiem zasady dotyczące m.in. kosztorysu, harmonogramu i ogólnodostępności projektów, co część Krakowian odbiera nie jako ułatwienie, lecz utrudnienie procesu składania wniosków.

Pojawiają się także apele o możliwość zbierania głosów poparcia online już na etapie zgłoszenia, kiedy do rozpatrzenia inicjatywy wymagane jest co najmniej 15 podpisów mieszkańców.

Czy miasto weźmie pod uwagę głosy Krakowian w kolejnej edycji? Tego dowiemy się dopiero w przyszłym roku, a tymczasem na łamach krknews.pl będziemy relacjonować kolejne etapy BO 2026.

Małgorzata Armada

Reklama