Kraków znów cofa się w czasie – i to dosłownie. Choć pełny sezon Krakowskiej Linii Muzealnej tradycyjnie rozpoczyna się dopiero w czerwcu, to już 1 i 3 maja na torach pojawiły się historyczne składy. To wyjątkowa okazja, by w trakcie majówki zobaczyć – i poczuć – klimat dawnego miasta.
Podróż w czasie po krakowskich torach
Na trasie specjalnej linii „0” kursują zabytkowe wagony, które dla wielu mieszkańców są symbolem minionych dekad komunikacji miejskiej. Wśród nich można spotkać m.in. kultowe zestawy SN1+PN3 oraz 4N+Lowa – prawdziwe perełki transportowej historii.
Charakterystyczny dźwięk tramwajowego dzwonka, drewniane elementy wnętrza i niepowtarzalny styl wagonów sprawiają, że przejazd linią 0 to coś więcej niż zwykła podróż – to żywa lekcja historii Krakowa.
Trasa przez serce miasta
Zabytkowe tramwaje kursują na trasie:
Dajwór – Limanowskiego – Krakowska – św. Gertrudy – Franciszkańska – Salwator,
a powrót odbywa się przez ul. Basztową i Starowiślną.
To jedna z najbardziej malowniczych tras w mieście, prowadząca przez historyczne dzielnice i okolice najważniejszych zabytków. Przejazd linią 0 można więc połączyć z majówkowym spacerem po centrum.
Majówkowa atrakcja dla mieszkańców i turystów
Dodatkowe kursy Krakowskiej Linii Muzealnej w pierwszych dniach maja to ukłon w stronę mieszkańców i turystów spędzających długi weekend w mieście. Sprzyjająca pogoda i wyjątkowy klimat sprawiają, że zabytkowe tramwaje cieszą się dużym zainteresowaniem.
Dla jednych to sentymentalna podróż do przeszłości, dla innych – pierwsza okazja, by zobaczyć, jak wyglądała komunikacja miejska kilkadziesiąt lat temu.
Jedno jest pewne – gdy na torach pojawia się linia „0”, Kraków brzmi i wygląda zupełnie inaczej.
Grzegorz Górski
(zdjęcie MPK Kraków)



