Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 9 maja 2026
Czytanie ~2 min
Tematy aleksander miszalski, awans Wisły, Biała Gwiazda
Miasto · 9 maja 2026 · 2 min czytania

„Na referendum nie idziemy”. Kibice Wisły wysłali mocny sygnał w stronę Miszalskiego

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 09.05.2026 Lokalizacja: Kraków

Jeszcze niedawno przed stadionem Wisły Kraków zbierano podpisy pod referendum mającym odwołać Aleksandra Miszalskiego. Dziś z tego samego miejsca popłynął do prezydenta zupełnie inny komunikat. Po awansie „Białej Gwiazdy” do Ekstraklasy kibice rozwiesili transparent: „Prezydencie, od nas druga szansa. Na referendum nie idziemy”. I być może właśnie tam, przy Reymonta, doszło do jednego z najważniejszych politycznych zwrotów tej kampanii.

Stadion, który miał być problemem Miszalskiego

Jeszcze kilka miesięcy temu stadion Wisły wydawał się naturalnym miejscem dla przeciwników prezydenta Krakowa. Miszalski — zadeklarowany kibic „Białej Gwiazdy”, członek Socios Wisła i polityk, który w kampanii chętnie podkreślał swoje przywiązanie do klubu — znalazł się pod ostrzałem organizatorów referendum.

Przed meczem Wisły z GKS-em Tychy wolontariusze w charakterystycznych niebieskich kamizelkach zbierali podpisy pod wnioskiem o odwołanie władz miasta. Tysiące kibiców przechodzących przez okolice stadionu miały stać się paliwem dla antyprezydenckiej mobilizacji. Obraz był mocny: stadion ukochanego klubu Miszalskiego staje się areną politycznej ofensywy przeciwko niemu.

Reymonta: od zbiórki podpisów do „drugiej szansy”

Ale polityka — podobnie jak futbol — potrafi zmieniać się błyskawicznie.

Wczoraj Reymonta eksplodowała radością po awansie Wisły do Ekstraklasy. Jednak sportowe emocje szybko ustąpiły miejsca politycznym interpretacjom. Transparent skierowany do prezydenta Krakowa natychmiast wywołał poruszenie. „Prezydencie, od nas druga szansa. Na referendum nie idziemy” — napisali kibice. Krótko, bez politycznych sloganów, ale z przekazem, którego nie sposób zignorować.

Najgroźniejszy scenariusz dla organizatorów referendum

Bo referendum w Krakowie może rozstrzygnąć nie tylko liczba głosów „za” lub „przeciw”, ale przede wszystkim frekwencja. A apel o nieuczestniczenie w głosowaniu jest dziś dla organizatorów referendum jednym z najgroźniejszych scenariuszy.

To dlatego transparent z Reymonta może okazać się czymś więcej niż kibicowską wrzutką po udanym sezonie. To sygnał, że część środowiska Wisły — jeszcze niedawno traktowanego jako potencjalne zaplecze antyreferendalnej mobilizacji — dziś nie chce dokładać ręki do politycznej wojny w mieście.

„Druga szansa” dla prezydenta?

Dla Miszalskiego to polityczny oddech w samym środku najtrudniejszego kryzysu jego prezydentury. Jeszcze niedawno przed stadionem zbierano podpisy przeciwko niemu. Dziś z trybun usłyszał: „druga szansa”.

A w polityce symbole często znaczą więcej niż sondaże.

Grzegorz Górski

Reklama