Do sieci trafiło nagranie z Pajęczna, na którym widać brutalne zachowanie mężczyzny wobec koni. Już wiadomo, że człowiek znęcający się nad zwierzęciem to dorożkarz z Krakowa. – Nie ma i nie będzie mojej zgody na przemoc wobec zwierząt. Po potwierdzeniu, że mężczyzna widoczny na bulwersującym nagraniu z Pajęczna jest dorożkarzem prowadzącym działalność na krakowskim rynku, podjąłem decyzję o wypowiedzeniu mu umowy w trybie natychmiastowym – podkreśla Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa.
Nagranie wywołało oburzenie tysiąca ludzi, a sprawca szybko został zidentyfikowany.
– To jest dorożkarz z Krakowskiego Rynku. A więc to jest ta słynna miłość do koni, o której tyle słyszymy z tego środowiska…” — napisała w mediach społecznościowych adwokat Katarzyna Topczewska.
Teraz głos w sprawie zabrał prezydent Aleksander Miszalski.
– Osoby, które dopuściły się przemocy wobec zwierząt, nie mogą z nimi pracować. Od takich osób oczekujemy najwyższych standardów opieki nad zwierzętami i nieposzlakowanej opinii. Dobrostan koni i bezpieczeństwo zwierząt muszą być absolutnym priorytetem, a nie pustym zapisem w regulaminie. W takich sprawach nie będzie taryfy ulgowej – napisał Miszalski i podkreślił, że wypowiedział dorożkarzowi umowę w trybie natychmiastowym.



