Na kilka dni przed referendum w Krakowie jego inicjatorzy wystosowali apel do urzędników, pracowników miejskich jednostek i miejskich spółek. W apelu nie ma bezpośredniej zachęty do udziału w referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa. Pada w nim zapewnienie, że referendum nie jest „wymierzone w uczciwych i kompetentnych urzędników” oraz obietnica, że po referendum „nie może być żadnego polowania na uczciwych i rzetelnych urzędników”.
Od lat w Krakowie panowało powszechne przekonanie, że prezydent Jacek Majchrowski utrzymywał prezydenturę m.in. dzięki poparci osób zatrudnionych w Urzędzie Miasta, miejskich jednostkach i spółkach. To tysiące mieszkańców Krakowa, którzy wraz z rodzinami tworzą kilkudziesięciotysięczna grupę, która może mieć decydujący wpływ na wyniki każdych wyborów. Tym tropem poszli inicjatorzy referendum w Krakowie i na kilka dni przed głosowaniem wystosowali apel do urzędników oraz pracowników miejskich jednostek i spółek.
W apelu nie pada bezpośrednia zachęta do udziału w niedzielnym głosowaniu. Pada za to stwierdzenie, że referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa jest także dla tych urzędników, „którzy każdego dnia wykonują swoją pracę rzetelnie, często w trudnych warunkach, pod presją chaosu decyzyjnego, politycznych oczekiwań i coraz bardziej toksycznej atmosfery wokół zarządzania miastem”. jest też stwierdzenie, po referendum „nie może być żadnego polowania na uczciwych i rzetelnych urzędników”. „Uczciwi i kompetentni pracownicy miasta nie mają się czego bać. To referendum jest szansą nie tylko na zmianę polityczną, ale także na przywrócenie normalności w codziennej pracy urzędu i miejskich instytucji” – czytamy w apelu podpisanym przez Jana Hoffmana – w imieniu inicjatorów referendum. Według nich problem jest sposób zarządzania miastem i „czas z tym skończyć”.
Poniżej pełna treść apelu…
„Szanowni Państwo,
Pracownicy krakowskiego magistratu, jednostek miejskich i spółek miejskich, chcemy powiedzieć jasno: referendum nie jest wymierzone w uczciwych i kompetentnych urzędników. Przeciwnie – to referendum jest także dla Was.
Dla tych, którzy każdego dnia wykonują swoją pracę rzetelnie, często w trudnych warunkach, pod presją chaosu decyzyjnego, politycznych oczekiwań i coraz bardziej toksycznej atmosfery wokół zarządzania miastem.
Wiemy, że zdecydowana większość pracowników krakowskiego urzędu i jednostek miejskich to osoby merytoryczne, odpowiedzialne i uczciwe. To Wy zapewniacie ciągłość funkcjonowania miasta. To Wy obsługujecie mieszkańców, prowadzicie sprawy, przygotowujecie dokumenty, pilnujecie procedur i często naprawiacie skutki decyzji podejmowanych ponad Wami.
Dlatego mówimy wprost: po referendum nie może być żadnego polowania na uczciwych i rzetelnych urzędników. Miasto potrzebuje ludzi kompetentnych, a nie kolejnej fali politycznych nominacji.
Problemem Krakowa nie są uczciwi urzędnicy. Problemem jest sposób zarządzania miastem: chaos, brak szacunku dla wiedzy eksperckiej, decyzje podejmowane pod PR, presja polityczna i atmosfera, w której zbyt często ważniejsze od merytoryki staje się to, kto jest „swój”, a kto zadaje niewygodne pytania. Czas to skończyć.
Kraków potrzebuje normalnych warunków pracy w urzędzie. Potrzebuje administracji opartej na kompetencjach, doświadczeniu i odpowiedzialności. Potrzebuje prezydenta, który szanuje urzędników, słucha fachowców i nie traktuje miasta jak zaplecza politycznego.
Dlatego deklarujemy jasno: nie poprzemy żadnego kandydata na Prezydenta Miasta Krakowa, który nie zobowiąże się publicznie do oparcia zarządzania miastem na merytoryczności, kompetencjach, przejrzystości i szacunku dla pracy urzędników.
Uczciwi i kompetentni pracownicy miasta nie mają się czego bać. To referendum jest szansą nie tylko na zmianę polityczną, ale także na przywrócenie normalności w codziennej pracy urzędu i miejskich instytucji. Kraków zasługuje na administrację, która działa spokojnie, profesjonalnie i bez politycznej presji. A Państwo zasługują na warunki pracy, w których można po prostu dobrze wykonywać swoje obowiązki.
Z wyrazami szacunku,
Jan Hoffman w imieniu inicjatorów referendum”